Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ilu jest wśród nas złodziei, którzy bez chwili namysłu i zastanowienia kładą łapę na naszych pieniądzach, traktując je, jak swoje? I nie mam tutaj wcale na myśli użytkowników sieci p2p, którzy okradają wielkie koncerny, które wymyślają cholernie wysokie ceny za płyty z muzyką, czy programami...
Mam na myśli ludzi, którzy bez skrupułów okradają drugiego człowieka. I właśnie od jakiegoś czasu sam padam ofiarą takich złodziei ;/
Odkąd moja notka o piosence Loituma - Leva's polka stała się dosyć popularna, ludzie zaczęli masowo umieszczać na różnego rodzaju forach hotlinki do pliku mp3 z tą piosenką, który leży u mnie na serwerze.
Dla niewtajemniczonych wytłumaczę, czym takie hotlinki mi wadzą, i dlaczego ich autorów nazywam złodziejami.
Mp3 z tą piosenka umieściłem u siebie na serwerze po to, żeby urozmaicić notkę o dodatkowe materiały. Liczyłem się z tym, że osoby czytające notkę, zechcą posłuchać te piosenki, i w związku z tym, zużyją mi trochę miesięcznych zasobów transferowych. Ale jeżeli ktoś ściąga plik z mojego serwera nie mając nawet pojęcia o tym, że moja strona istnieje, to dlaczego ja mam za to płacić?
To mp3 zajmuje 3,7MB. Zakładając, że przez linki na różnych forach i stronach ta piosenka będzie ściągana średnio po 20 razy na dobę, to już daje miesięczne zużycie transferu około 2,2GB zużytego transferu. W pakiecie hostingowym, który mam wykupiony mam miesięczy limit transferowy wynoszący 1GB - po przekroczeniu tego limitu muszę zapłacić za dodatkowe gigabajty zużytego transferu - 7,50zł za 1GB. Czyli za transfer zużyty przez ludzi, którzy nawet nie weszli na moją stronę, musiałbym płacić 15zł miesięcznie. A 15zł miesięcznie daje 180zł rocznie!
No przepraszam bardzo - czy ja wyglądam jak Caritas? No niestety - nie stać mnie na to, żeby fundować obcym mi ludziom wykupiony przeze mnie transfer, tak więc oznajmiam wszem i wobec, że z wszystkimi hotlinkami będę z całą surowością walczyć (a namierzam je bez problemu przeglądając listę stron referujących do mojego bloga).
Na szczęście na większości for dyskusyjnych są jeszcze myślący moderatorzy, i po zwróceniu uwagi od razu poprawiają bezpośredni link do mp3, na link do notki - i za to im dziękuję.
Jak na razie na 6 forach link został zmieniony/usunięty bez problemu. Na jednym forum zaczęłi mnie wyzywać, że niby co mi to szkodzi, że ktoś sobie do mnie hotlinkuje, ale po kilku postach tłumaczeń link także zmienili. Zobaczymy co będzie dalej...
A teraz coś na deser ;) Skoro przeczytałeś ten post do końca, to znaczy, że musiał Cię zainteresować. W takim razie powinny też przykuć Twoją uwagę takie posty, jak Pomocy! Pilne! Ratunku! Ważne!, Reklama społeczna, czy chociażby Chory zwyczaj utajniania. Ponadto warte przeczytania mogą się jeszcze okazać posty Subkultury: Skinheads i Polskie drogi i strategia czarnych punktów. Miłej lektury.
Dodano: 2 lata temu
Komentarzy: 9


A do tego jeszcze nie doliczyłem transferu zjedzonego na drugim serwerku, na którym trzymam czasami jakieś większe mp3.

















Cóż, hotlinki to zawsze ciężka sprawa, zwłaszcza dla serwera na którym znajduje się plik. Pamiętamy pierwsze wersje Folderu, prawda?
Przy czym większość ludzi hotlinkuje zupełnie nieświadomie zonka, którego to robi dla osoby poszkodowanej. Chcą się pochwalić mp3, to linka do takowej mp3 podają.
Stąd najlepszym motywem jest zabezpieczenie antyhotlinkowe, które przekierowuje delikwenta na stronę z pełną notką. I takie cuś warto by wprowadzić.