Hej! nazywam się Łukasz Więcek, a ten blog jest swoistym śmietnikiem moich myśli. Dlaczego śmietnikiem? Ano dlatego, że często między wartościowymi postami zdarza mi się wrzucać tutaj jakieś śmieci. Tak już mam i jedyne, co możesz zrobić, to się z tym pogodzić ;)

Wciąż jestem za gruba...

Zobaczcie sobie ten filmik. Może taka terapia szokowa da choć kilku kobietom dotkniętych anoreksją trochę do myślenia. I moim zdaniem powinna powstać cała seria takich filmikmów - chociażby w wersji dla pań spędzających większą część życia w solariach.

Piwko, internet i seks

Nie ma co - polak potrafi wykorzystać każdą sytuację, żeby się choć trochę wzbogacić ;) Zobaczcie sobie ten filmik

Darmowe HotSpoty

Jak byście szukali kiedyś darmowego dostępu do internetu, to tutaj znajduje się potężna baza szczegółowo opisanych hotspotów.

Złudne megapiksele

Zdecydowana większość ludzi przy zakupie aparatu kieruje się tym, ile dany aparat ma megapikseli. Już od samego początku aparatów cyfrowych firmy potraktowały megapiksele, jako swojego rodzaju kartę przetargową w wyścigu po klienta, wprowadzając tym samym wszystkich w błąd.

Może zacznę od tego, czym są te całe megapiksele, które każdy by chciał mieć w swoim aparacie w jak największej ilości. Otóż liczba megapikseli w aparacie mówi nam tylko i wyłącznie o tym, w jakiej maksymalnie rozdzielczości aparat może zapisywać zdjęcia.

Może pokażę to na przykładzie. Poniżej przedstawiam 2 identyczne fotografie. Pierwsza z nich została wykonana w rozdzielczości 0,03Mpix (rozdzielczość 200px/150px), a druga 0,12Mpix (400px/300px).

Zdjęcie 0,03Mpix Zdjęcie 0,12Mpix

Jak widać, oba zdjęcia są tak samo dobre jakościowo, a różnią się jedynie rozmiarem. Ilość megapikseli była istotna w pierwszych aparatach cyfrowych, gdzie były to naprawdę bardzo małe rozdzielczości. Mało który aparat potrafił zrobić na tyle duże zdjęcie, żeby można było wywołać z niego fotografię o rozmiarach 13x9cm. Ale po przekroczeniu magicznej granicy 1Mpix, parametr ten radykalnie stracił na ważności.

Dla 90% ludzi spokojnie wystarczy aparat mający 4Mpix. Zdjęcie zrobione w tej rozdzielczości można wywołać u fotografa w rozmiarze kartki A4. Nie wierzę, żeby ktoś na codzień wywoływał większe zdjęcia. Dla przykładu - mój aparat ma 12Mpix, ale ja i tak wszystkie zdjęcia robię maksymalnie w 2Mpix, i wywołuję z nich fotografie w rozmiarze pocztówkowym (15x10cm) w wyśmienitej jakości.

Na co więc zwracać uwagę przy zakupie aparatu cyfrowego?

  1. megapiksele - jeżeli nie odczuwamy potrzeby wywoływania zdjęć wielkości plakatu 4 metry na 3 metry, to spokojnie wystarczą nam 2, góra 3Mpix
  2. matryca - matryca jest jednym z elementów aparatu, który ma znaczący wpływ na jakość zdjęcia. Kiepskie matryce montowane w aparatach z niższej półki fundują nam olbrzymie szumy przy kiepskim świetle. Kiedyś miałem aparat firmy Yakumo, który pozwalał na zapis zdjęcia w rozdzielczości 6Mpix. Tylko co z tego, skoro matrycę miał tak kiepską, że ładne zdjęcia wychodziły tylko i wyłącznie przy fotografowaniu na dworze przy słonecznej pogodzie? Przy robieniu zdjęć wieczorną porą w pomieszczeniach, szumy były tak olbrzymie, że uniemożliwiały rozpoznania osób, które na danym zdjęciu się znajdowały.
  3. obiektyw - zaraz obok matrycy, obiektyw jest drugim elementem mającym kluczowy wpływ na jakość zdjęcia. To od obiektywu zależy, czy zdjęcia będą ostre, czy wszystkie kolory będą prawidłowo odwzorowane, i czy czasem nie powstanie abberacja chromatyczna. Warto przed zakupem aparatu poprosić sprzedawcę o przygaszenie świateł w sklepie, i zrobić upatrzonym aparatem kilka zdjęć testowych.
  4. zoom - nigdy, ale to przenigdy nie dajcie się kusić na wielki zoom cyfrowy. Ważny jest tylko i wyłącznie zoom optyczny! Zoom cyfrowy nie różni się kompletnie niczym od powiększania zdjęcia na kompie w jakimkolwiek programem graficznym. Nawet jak by aparat miał zoom cyfrowy 20x, to identyczny efekt będzie można uzyskać na kompie ustawiając wielkość zdjęcia na 2000%. Jak się łatwo domyślić, nic dobrego z tego nie wyjdzie.
  5. firma - zdecydowanie odradzam pakowania się w jakieś mało znane firmy, typu Yakumo, Serkari, czy inne tym podobne. Tutaj warto wydać kilka złotych więcej na aparat Nikona, Fuji, czy Canona, i nie żałować zakupu.
  6. przesłona i migawka - jeżeli chcemy zajmować się fotografią troszkę bardziej profesjonalnie, warto znaleźć taki aparat, który będzie oferował dużą rozpiętość ustawień przesłony i czasu migawki.
  7. warto też zwrócić uwagę, czy aparat ma tak zwaną gorącą stopkę - czyli gniazdo na dodatkową lampę błyskową. Jak już pisałem w notce Jedna lampa, a tyle możliwości, zewnętrzna lampa może w bardzo dużym stopniu poprawić oświetlenie fotografowanych obiektów. Spore znaczenie dla komfortu pracy ma też szybkość uruchamiania, działania i ładowania lampy błyskowej, oraz oglądania już zrobionych zdjęć. Dużym plusem byłaby także możliwość ustawiania różnych ustawień balansu bieli - a najlepiej, jak by można było wprowadzać własne, dodatkowe ustawienia. Przydatna może okazać się funkcja robienia zdjęć seryjnych, oraz Auto bracketing.
  8. tryby pracy - bardzo dobrze by było, gdyby aparat nie był całkowitym automatem, tylko żeby pozwalał na manualne ustawienia (M), i takie tryby jak P (tryb półautomatyczny), S (preselekcja czasu) i A (preselekcja przesłony).

Przed zakupem aparatu warto też poczytać recenzje innych użytkowników, którzy mieli już okazję wypróbować dany model. Spory zbiór recenzji wraz z ocenami znajdziecie w serwisie http://recenzje.net.pl/.

Cały ten tekst został napisany pod wpływem załamania po usłyszeniu takiego oto zdania z ust mojego znajomego: "A ja sobie kupiłem telefon komórkowy z aparatem 8,1Mpix i nie wiem po co ludzie kupują aparaty fotograficzne za kilkaset złotych, skoro w telefonach są dużo lepsze.". Podsumuję to jednym słowem: heh ;)

UAKTUALNIENIE: Dla podparcia mojej teorii spisku dowodami, zrobiłem 2 zdjęcia porównawcze z mojego balkonu (w nocy). Pierwsze zostało wykonane moim Fuji FinePix S7000, a drugie Yakumo Mega-Image 47sx. Oba zdjęcia zostały wykonane w trybach automatycznych, w wielkości 2MPix (tutaj trochę oba zmniejszyłem).

FinePix S7000 - zdjęcie w nocy Yakumo - zdjęcie w nocy

Czy to wymaga jeszcze jakiegokolwiek komentarza?

Jako ciekawostkę pokażę jeszcze jedną fotkę z Fuji FinePix S7000, zrobiona w trybie manualnym z czasem migawki 5sec:

FinePix S7000 - zdjęcie w nocy z czasem 5sec

Jutro postaram się zrobić więcej zdjęć porównawczych tych dwóch aparatów.

Tagi: aparat, fotografia, poradnik,

Dodano: Rok temu
Komentarzy: 20

5
0
1
0
8
0
1
5
0
1.
Ewcia
EwciaRok temu

muszę to mamusi pokazać :P i nie dlatego że to moja pościel :P

 
2.
IS
ISRok temu

są ludzie co mówią, że mają aparat z komórką. komentarz: heh

 
3.
koza
kozaRok temu

odłożę złotówki i wreszcie kupię cyfrową lustrzanką, a analogową odłożę. będzie to dla mnie inwestycja, jak na moje zapotrzebowanie (znikome), ale co Canon to Canon. jest z czego strzelać.

 
4.
Łukasz Więcek

@koza - co racja, to racja Ja się na chwilę obecną męczę z hybrydą Fuji FinePix S7000, ale marzy mi się lustrzanka Nikon D80. No ale ten Nikonik będzie musiał poczekać jeszcze przynajmniej z rok

 
5.
Tomasz Topa
Tomasz TopaRok temu

Hm... i mówisz, że przy 2Mpix wywołujesz fotki 15x10? Warto przy tym zaznaczyć, żeby był to aparat względnie dobrej jakości, bo pamiętam, że mój staruszek wyciągał dobrą jakość do max 13x9...

BTW: Popraw jednostki w tekście: "rozmiarze pocztówkowym (15x10px)"

 

No, weźcie tylko jedną rzecz pod uwagę: jak zrobię zdjęcie w rozdzielczości 5 Mpx, to zawsze na komputerze mogę je wykadrować, zostawiając tylko potrzebną i interesującą mnie część (przepalenia, jak ktoś nam niespodziewanie w kadr wejdzie, nieudane fragmenty, itp.), a moje zdjęcie dalej będzie nadawać się do wydruku.
Dlatego wg mnie, tak zadowalającą wartością jest około 4-5Mpx.

 
7.
Łukasz Więcek

@Alpha - poprawione A fotki rozmiaru pocztówkowego to nawet z 1Mpix wywoływałem i było znośnie (tzn zadowalające).

@Udziuolo - tak tak - to jest plus Ale przyznaj, że jak byś miał do wyboru aparat Canona 4Mpix za 600zł i aparat Yakumo 20Mpix za tą samą cenę, to byś wybrał Canona A 90% osób nie znających się wybrałoby Yakumo, bo na pudełku ma napisane czcionką 80px "Matryca 20Mpix!"

 
8.
Taiffun
TaiffunRok temu

Dobrze wiedzieć, bardzo dobrze wiedzieć!

 
9.
Jerzyk
JerzykRok temu

A co powiesz na to? Matryca dalej pozostaje do chrzanu, ale optyka wydaje się być lepsza niż w niejednej taniej syfrówce kupionej w tesco

 
10.
Łukasz Więcek

@Jerzyk - no popatrz A teraz Ty zobacz, co ja dzisiaj na IRCu pisałem:

[17:17:01] a tak w ogóle - rotfl: http://telepolis.pl/news.php?id=7108

 
11.
Jerzyk
JerzykRok temu

oszukujesz :P

 
12.
Łukasz Więcek

Mam świadków

 
13.
Łukasz Więcek

Dodałem kilka fotek porównawczych dobrego aparatu z tanim kompaktem

 
14.
Wowo
WowoRok temu

"Dla przykładu - mój aparat ma 12Mpix, ale ja i tak wszystkie zdjęcia robię maksymalnie w 2Mpix...."
Aparat Fuji FinePix S7000 ma rozdzielczość 6,3Mpix, 12Mpix to rozdzielczość interpolowana.
Pozdrawiam

 
15.
Łukasz Więcek

Wiem wiem To było tylko tak dla przykładu

 
16.
mcza4
mcza49 miesięcy temu

Rozdzielczość interpolowana to jest taka rozdzielczość na którą przy kupnie aparatu nie ma po co zwracać uwagi. Zwracamy uwage tylko na rozdzielczoś optyczną. Interpolowana rozdzielczość to tak jakby my zjęcie np 6mpx powiększyli do 12 mpx na komputerze. Zwiększy się tylko rozmiar zdjęcia ale poprawy jakości nie ma żadnej. Ja mam panasonic lumix 7 mpx i robie zdjęcia z 7 mpx. Ktoś powie po co? a po to żeby sobie powiększyć na kompie to co chcę lepiej zobaczyc. Jeśli bym robił z rozdzielczością 2 mpx to już nie ma po co na komputerze powiększać bo tylko rozmazy by było widać. Pozdrawiam :-D

 
17.
UkrytyPodNickiem
UkrytyPodNickiem8 miesięcy temu

witaj!dzieki bracie za pare wskazówek.wlasnie nabywam nowy sprzet i nigdy za malo porad.

 
18.
Janusz-ZG
Janusz-ZG5 miesięcy temu

zacytuje bzdure" Nawet jak by aparat miał zoom cyfrowy 20x, to identyczny efekt będzie można uzyskać na kompie ustawiając wielkość zdjęcia na 2000%-BZDURA TOTALNA-aparat wycina wielkosc a nie powieksza czyli jak bys otworzyl zdjecie na 100% i wycio sam srodek to jestzoom cyfrowy -tak tak panie kolego-trzeba poprawic ten artykol.
Pozdrawiam serdecznie Janusz

 
19.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek5 miesięcy temu

@Janusz-ZG: nie zrozumiałeś. Porównując do powiększania zdjęcia na kompie miałem na myśli utratę jakości, a nie same rozmiary zdjęcia.

 
20.
tomasz
tomaszTydzień temu

Zgadzam sie z autorem tekstu, dochodzi do prawie identycznych wniosków jak ja. Fotografuję od lat a ile miałem aparatów to mało by było miejsca wyliczać ale itak robię obecnie na kilku według mnie udanych: Pentax k100, canon ixus 75, no i oczywiście na analogach bo jakość z nich według mnie nie odstaje od cyfr jedynie łatwijsza dalsza obróbka. Spytacie sie po co robić na manualach, już wyjaśnię: miałem chyba wszystkie analogi typu AF lustra a i tak powróciłęm do canona AV1 ze starymi lustrami. Co mnie do tego zmusiło, po pierwsze jakość na zwykłych kliszach iso200 dla mnie daje fajniejszą jakość fotek a i tak 98% fotek oglądam na papierze, oglądanie fotek na kompie czy TV to dla mnie zmora z ustawianiem odpowiedniej rozdzielczości na LCD i to ciągłe szuaknie odpowiedniej płyty....itd..
Wkurza mnie również to że muszę nosić pełno ze sobą ładowarek, akumulatorków itd.. W analogu szczególnie bez AF czuję sie wolniejszy i jak mi zabraknie mocy to i tak nią wykonam doskonałe zdjęcia. Klisze są tak tanie jak barszcz wiec robię na nich i skanuję negatywy w podczerwieni. Troszkę zabawy ale to lubię i jeszcze jedno, jak płytka wam sie uszkodzi to sobie te kilkaset fotek do śmietnika wyrzucicie nie mówiąc o uszkodzeniu nośnika ze względu na upływający czas. Kliszę zawszę obrobię jak chcę. To ma i to duże znaczenie, no i ten ":pstryk: analogiem, ach....wywołuje nadal drescze u mnie...
Zapraszam do rozmowy na mój GG 6672456, pozdrawiam

 
Dodaj komentarz:

Pola oznaczone gwiazdką Gwiazdka są obowiązkowe!

Do ostylowania komentarza użyj specjalnych tagów:

[b]pogrubione[/b], [u]podkreślone[/u], [i]pochylone[/i], [url]http://link[/url], [url=http://link]Tytuł[/url]




Podgląd komentarza:
21.

 

Silnik strony: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License