Czas na kolejną porcję testów G60 :) Przez kilka ostatnich dni katowałem tego Nüvifona nawigując się po najróżniejszych zakamarkach mojego miasta. W miarę możliwości starałem się robić mu na złość i zjeżdżać z zaplanowanej trasy w jakieś zarośnięte mchem i zapomniane przez Boga uliczki. Ale cwany G60 analizując moje wyczyny na mapach Garmina nie dał się zrobić w bambuko i szybko wyznaczał nową trasę ;)
Ale przejdźmy do konkretów. Tak jak podejrzewałem w poprzednim poście, moduł SirfStarIII zamontowany w G60 radzi sobie bardzo przyzwoicie. Fix GPS łapie się w jakieś 5 sekund i raczej nie da się go zgubić. Chociaż muszę się Wam przyznać, że jak raz odpaliłem nawigację w środku lasu, to musiałem czekać około minuty na ustalenie mojej pozycji. No ale było to jedno jedyne zadławienie się Nüvifona G60 w czasie całych moich testów.
Jeżeli chodzi o sam interfejs nawigacji, to mógłby być troszkę bardziej intuicyjny. Chociaż teraz z perspektywy czasu wszystko wydaje mi się bardzo przemyślane, to jednak przy pierwszej próbie nawigowania nie wiedziałem jak w ogóle się do tego zabrać ;) Chociaż pewnie gdybym przeczytał instrukcję, byłoby to łatwiejsze. No ale kto czyta instrukcje? ;)
Może po prostu pokażę Wam krok po kroku jak wygląda nawigowanie się za pomocą G60. Domyślny pulpit wygląda mniej więcej tak:

Zarówno moja intuicja, jak i męski instynkt podpowiadały mi, że żeby się gdziekolwiek nawigować trzeba uruchomić mapę. Klikałem więc namiętnie w ostatnią z trzech dużych ikon i zaciekle szukałem miejsca, gdzie mógłbym wpisać jakiś adres docelowy. Po ładnych kilkunastu minutach zabawy telefon wzięła do ręki moja żona i po kilku klikach odkryła, że przycisk “Pokaż mapę” pokazuje mapę, a żeby się nawigować, trzeba wybrać drugą dużą ikonkę – “Szukaj” :) Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to całkowicie nieintuicyjne. Ale nie jest to takie głupie, na jakie wygląda. Trzeba tylko pamiętać o tym, że G60 nie jest telefonem z funkcją nawigacji, tylko nawigacją z funkcją dzwonienia. Wiadomo, że w zwykłym PDA funkcja “Szukaj” służy raczej do szukania czegoś w pamięci telefonu lub w internecie. Ale w nawigacji “Wyszukiwarka” nabiera całkiem nowego znaczenia! Zobaczcie, co znajduje się w menu “Szukaj”:

Łapiecie już o co chodzi? W G60 funkcja “Szukaj” pozwala nam szukać miejsc, do których chcielibyśmy się nawigować. Całe menu wyszukiwarki jest bardzo rozbudowane, ale i logicznie ułożone. Za jego pomocą bez problemu odnajdziemy najbliższy szpital, kino, bankomat lub chociażby parking. Ale skupmy się na samej nawigacji. Dla przykładu poszukam sobie swojego domu (którego adres już wcześniej wpisywałem gdzieś w ustawieniach). Po kliknięciu na “Dom” nawigacja wyświetliła mi mój domowy adres, oraz dała wybór, czy chcę zobaczyć ten adres na mapie, czy od razu się do niego nawigować:

Po kliknięciu “Jedź!” zostaje uruchomiona nawigacja, która po kilku sekundach wyszukiwania satelitów jest gotowa, by doprowadzić nas do celu. Poniżej przedstawiam kilka screenów z samego nawigowania:



Nawigacja, jak to nawigacja, pokazuje nam godzinę przybycia do celu, aktualną prędkość, ograniczenie prędkości na danej drodze oraz najbliższy manewr. Natomiast po kliknięciu na “nasze” autko możemy sobie zobaczyć, gdzie aktualnie jesteśmy, oraz jaki jest najbliższy adres oraz skrzyżowanie.

Klikając kolejno w ikonki znajdujące się w dolnej części możemy wyszukać znajdujące się w pobliżu szpitale, posterunki policji i stacje benzynowe:



Pod ostatnią ikonką kryje się pomoc drogowa, z którą szybko możemy się połączyć:

No ten “Starter” to już mi pachnie typową reklamą i wkupieniem się w łaski producenta. Jednak jako użytkownik wolałbym mieć większy wybór działających w okolicy pomocy drogowych.
Po kliknięciu w którąkolwiek ze znalezionych w okolicy pozycji, mamy możliwość szybkiego zadzwonienia do interesującego nas obiektu, pokazania go na mapie, lub nawigowania:

W kolejnych postach postaram się przygotować porównanie z innymi nawigacjami, takimi jak NaviExpert, Google Navigation Maps oraz Automapa. Zobaczymy, jak ten Garmin wypadnie na tle konkurencji :)

Kanał RSS
Śledzik
Facebook
Vimeo
Last.fm





Ciekawe co robiłeś po środku lasu. No chyba, że z żoną ;)
Urządzenie ciekawe, ale same mapy Garmina brzydkie na maxa. Aż oczy bolą patrzeć..
W ramach diety robię codziennie (tzn staram się codziennie;) ok 10km z psem :) A że
mieszkamy pod samym lasem, to łazimy po lasach :)
A ja właśnie lubię mapy Garmina za to, że są takie proste. Przez to czytelne i żadne bajeranckie trójwymiarowe budynki nie przesłaniają mi pola widzenia :)
[...] co dzień nie używam żadnej nawigacji trudno więc porównać mi nuvifona z konkurencją – jednak gdyby nie koślawa obsługa – byłbym z garminowych map zadowolony. Mapy są dokładne, świeże i tylko kilka razy zdarzyły [...]
[...] i najlepiej pomyślana elektronika przestaje być atrakcyjna. Niby mamy wszystko co trzeba, niby poukładane logicznie a jednak… Coś tu nie gra. Ostatecznie to właśnie interfejs, jego czytelność i responsywność [...]