Hej! nazywam się Łukasz Więcek, a ten blog jest swoistym śmietnikiem moich myśli. Dlaczego śmietnikiem? Ano dlatego, że często między wartościowymi postami zdarza mi się wrzucać tutaj jakieś śmieci. Tak już mam i jedyne, co możesz zrobić, to się z tym pogodzić ;)

Piwko, internet i seks

Nie ma co - polak potrafi wykorzystać każdą sytuację, żeby się choć trochę wzbogacić ;) Zobaczcie sobie ten filmik

Darmowe HotSpoty

Jak byście szukali kiedyś darmowego dostępu do internetu, to tutaj znajduje się potężna baza szczegółowo opisanych hotspotów.

Techniki fotografowania z lampą błyskową

Znaczna część młodych fotoamatorów uważa lampę błyskową jedno z narzędzi diabła, którego powinno się używać możliwie jak najrzadziej, a jak już używać, to tylko z powodu braku światła w ciemnych pomieszczeniach. I nic bardziej mylnego! Lampa wprost idealnie nadaje się do używania na świeżym powietrzu w pogodne i słoneczne dni. Trzeba tylko wiedzieć, jak jej użyć.

W poście "Jedna lampa, a tyle możliwości" podałem Wam link do strony, na której znajdowała się cała masa przykładów, jak można zmieniać światło lampy błyskowej, aby uzyskać jak najmiększe cienie i równomierne oświetlenie fotografowanej sceny. Dzisiaj natomiast chciałbym Wam pokazać coś dużo pożywniejszego ;)

Techniki fotografowania z lampą błyskową

Techniki fotografowania z lampą błyskową jest naprawdę obszernym artykułem wyjaśniającym wszelkie zagadnienia związane z używaniem lampy błyskowej. Całość jest podparta licznymi przykładami i opisami, więc nikt nie powinien mieć problemu ze zrozumieniem tego, co chciał przekazać autor. I z czystym sumieniem mogę ten tekst polecić wszystkim, bez względu na stopień zaawansowania, jako lekturę obowiązkową.

Tagi: czytelnia, fotografia, link, tutorial,

Dodano: 6 miesięcy temu
Komentarzy: 8

6
4
1
0
11
0
2
6
1
1.
krzychu
krzychu5 miesięcy temu

Łukaszu - lampę można i należy wykorzystywać. Ale niestety prawda jest dość prosta: w fotografii gra świateł i cieni jest kluczowa. Lampa eliminuje cienie i subtelności. Jej zastosowanie jest dość ograniczone - oczywiście nie należy jej potępiać w czambuł. Fakty mówią jasno: więcej jest kiepskich zdjęć popsutych przez nieumiejętne zastosowanie flesza, niż kiepskich zdjęć zrobionych przy świetle zastanym.

 
2.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek5 miesięcy temu

@krzychu: i mogę sobie dać głowę uciąć, że nie przeczytałeś tego poradnika, o którym pisałem w notce Jasne - jak się wali lampą na wprost, albo odbija się ją tylko od sufitu, to efekty mogą być marne. Ale nie będę powtarzał tego, co już zostało napisane Życzę miłej lektury!

 
3.
krzychu
krzychu5 miesięcy temu

no to cię mam Łukaszu - przeczytałem; ale - chyląc kapelusz w geście szacunku dla autora - zdania nie zmieniam;
natomiast przestrzegam cię przed pochopnymi ocenami
a. nie jestem twardogłowym troglodytą zwolennikiem światła naturalnego - przeciwnie: sądzę, że można udanie wykorzystywać flesze - jednak wymaga to bardzo drogiego sprzętu oraz naprawdę wysokich umiejętności (których szczerze zazdroszczę ... komu?)
b. por. (a) nie zmienia to mojej postawy, iż światło naturalne to właściwe środowisko pracy dla fotografa;
... innymi słowy: unikaj łatwych uproszczeń. ;]

 
4.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek5 miesięcy temu

A dlaczego od razu drogi sprzęt? Drogi sprzęt może jedynie ułatwić sprawę, ale stara ruska lampa może świecić tak samo dobrze jak chociażby SB800 warta ponad 1000zł Kwestia wygody użytkowania.

 
5.
lavinka
lavinka4 miesiące temu

Ale większość ludzi ma zwykłe maupy. A flesz maupowski daje opłakane efekty. Mam na to lepszy patent. Robię zdjęcia na ISO200 przy czasie 1/10s(1/5s jeśli mam gdzie oprzeć aparat lub mogę gdzieś przybić się do statywu))
Wychodzą oczywiście za ciemne-więc obrabiam je graficznie dodając gammy i czasem kontrastu. Wychodzą ładne, "sepiowe" zdjęcia bez charakterystycznych białych twarzy na ciemnym tle. Efektu czerwonych oczu także niet.
Ponoć można do flesza przykleić kawałek kalki i to likwiduje cienie,ale jeszcze tego nie próbowałam.

 
6.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek4 miesiące temu

@lavinka: kalka, czy jeszcze lepiej biała (mleczna) pleksi działają jako zwykłe dyfuzory - czyli rozpraszają światło, żeby zlikwidować ostre cienie. Całkowicie tym sposobem cieni się nigdy nie pozbędziesz, ale efekt i tak będzie o niebo lepszy

No a co do małpek - to racja - tam nie ma zbyt dużego pola do popisu. Gdyby chociaż dało się wymusić słabszy błysk lampy... . Chociaż może właśnie by pomogło zaklejenie lampy jakimś dyfuzorkiem, który defacto część światła by zabrał.

 
7.
Przepis
Przepis4 miesiące temu

Dzięki za ten art, przydał się
ps. pleksi sam stosowałem kiedyś i jest bardzo przydatne

 
8.
krzychu
krzychu4 miesiące temu

W sumie notka Łukasza plus linka do przekładu materiału o fotografowaniu z lampą trafiło do mnie jak w dziesiątkę, bo parę tygodni temu nabyłem drogą kupna zewnętrzną lampę i jestem na etapie jej namiętnego używania więc materiał Nekierka całkiem miło porządkował moje doświadczenia.

 
Dodaj komentarz:

Pola oznaczone gwiazdką Gwiazdka są obowiązkowe!

Do ostylowania komentarza użyj specjalnych tagów:

[b]pogrubione[/b], [u]podkreślone[/u], [i]pochylone[/i], [url]http://link[/url], [url=http://link]Tytuł[/url]




Podgląd komentarza:
9.

 

Silnik strony: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License