Korzystając z okazji, że mam teraz chwilę wolnego czasu, postanowiłem zrobić jeszcze jedno podejście do HDR. Pogoda jest dzisiaj niezbyt ciekawa, więc zostałem zmuszony do poszukania jakiejś serii fotek robionych pod HDR na dysku. Znalazłem trzy zdjęcia (zrobione za pomocą auto bracketingu), które zrobiłem, gdy pierwszy raz usłyszałem o HDR.
Za cel obrałem sobie połączenie ich w ten sposób, by wyjściowa fotografia spełniała założenia techniki HDR, a jednocześnie wyglądała jak najbardziej naturalnie.
Moje dzisiejsze zabawy z HDR opierały się na tych trzech fotografiach:
Po dosyć intensywnych próbach ustawiania wszystkich parametrów tworzonej fotografii HDR, udało mi się uzyskać efekt końcowy, który w pełni odpowiada postawionemu na początku celowi. Wyjściowe zdjęcie w pełni odzwierciedla założenia techniki HDR, a jednocześnie jest bardzo naturalne.
Efekt końcowy, który udało mi się osiągnąć, wygląda tak:
Przeanalizujmy teraz, jak powstała ta fotografia, i dlaczego aż tak istotne jest zrobienie przynajmniej trzech zdjęć do wykorzystania w HDR.
Analizę oprę na naszej fotografii wyjściowej, ale dla ułatwienia oznaczę na niej pewne charakterystyczne punkty:
- punkty A - są to miejsca, które zostały uchwycone najlepiej na zdjęciu normalnym. Na zdjęciu prześwietlonym są one całkowicie niewidoczne.
- punkty B - te miejsca zostały najlepiej uchwycone na zdjęciu prześwietlonym. Na zdjęciu normalnym prawie nic w tych miejscach nie widać (o zdjęciu niedoświetlonym nawet nie wspomnę)
- punkty C - te punkty są najlepiej i najwyraźniej widoczne na zdjęciu niedoświetlonym.
Przyjrzyjmy się niektórym z tych punktów w przybliżeniu:








Na tych zbliżeniach wyraźnie widać, że niektóre szczegóły są widoczne tylko na zdjęciach prześwietlonych, inne na normalnych, a jeszcze inne tylko na niedoświetlonych.
Po połączeniu tych zdjęć otrzymaliśmy zdjęcie, w którym są widoczne zarówno punkty A, B, jak i C. Czyż to nie jest piękne? :)
Słowem zakończenia chciałbym tylko dodać, że gdybym dysponował jeszcze jedną fotografią (jeszcze bardziej prześwietloną), to efekt końcowy by wyszedł jeszcze lepszy. Bo nawet na tej najbardziej prześwietlonej fotce, z tych, którymi dysponowałem, nie widać zbyt dobrze tego, co było w cieniu (po lewej stronie).

Tagi: fotografia, HDR, zdjęcia
Dodano: 18 cze 2006, godz. 04:05
Komentarze: 9





RSS
Śledzik
Facebook
Vimeo
Last.fm





Przecież to Zielona Góra :)))
Mam gdzieś identyczne ujęcie i zastanawiałem się skąd ja to znam … :)
Właśnie dziś dowiedziałem się o technice HDR :)
Już się nie mogę doczekać, żeby sprawdzić ją w praktyce :)
pozdrawiam
Olo
dzięki za wprowadzenie do hdr>
Z zainteresowaniem przeczytałam Twoje wprowadzenie do tej techniki. Widzę jak dużo zmieniłó sie w fotografii i jak dożo róznowodnych technik mozna stosować ,by uzyskac maksymalny efekt. Jeszcze dziś wypróbuję HDR, szkoda ,że tak długo byłam nieswiadoma istnienia takiego programu.Hej,E
Moim zdaniem fotografia HDR jest sztuczna , to nie jest zdjęcie naturalne : to tak samo jak by porównać film w formacie Blue Ray do Formatu DVD
wyszło ci straszne dno sama robię lepsze
A jak z Hdr’em w ruchu? chodzi mi np. jadącym samochodom ?
a jak laczysz te fotografie – ciekawe sa i chcialem sprobowac ale jak je laczysz ze soba, jakis specjalny program masz czy inaczej – czekam na twoja rade jako fachowca
Pozdrawiam
Max
Dobry, treściwy artykuł. tomekon bo HDR jest sztuczna, tak samo jak inne efekty które można uzyskać różnymi filtrami z gimpa czy photoshopa.
ehrhrhr autor pisał, że to były zdjęcia pierwsze jakie zrobił gdy usłyszał o HDR czyli nie był obeznany w tym temacie, próbował dopiero.
Ja HDR w ruchu jest wg. mnie niemożliwy a to dlatego, że te kilka fotek nakłada się na siebie czyli muszą być identyczne pod względem tego co na nich jest a jadąc samochodem nie zrobisz nawet dwóch identycznych fotek.
slabo, zdjecie koncowe ma jakby szarosc dodana i zepsuty kontarst