Dawno, dawno temu (czyli zanim kupiłem razem z żoną pierwszy samochód) rower był moim głównym środkiem transportu. Jeździłem nim dosłownie wszędzie, robiąc co jakiś czas trasy dochodzące do 100km. Miało się tą kondycję ;) Niestety zaraz po zrobieniu prawka i zakupie samochodu rower bardzo szybko odszedł w zapomnienie i w ciągu roku obrósł rdzą (była to stara, stalowa kolarzówka). Niestety, razem z rowerem odeszła w zapomnienie moje kondycja, jak i w miarę szczupła sylwetka. Kilka tygodni temu zapadła decyzja, że nadszedł najwyższy czas, żeby to zmienić!
Dodano: 9 maj 2010, godz. 16:08
Komentarze: 33
