Hej! nazywam się Łukasz Więcek, a ten blog jest swoistym śmietnikiem moich myśli. Dlaczego śmietnikiem? Ano dlatego, że często między wartościowymi postami zdarza mi się wrzucać tutaj jakieś śmieci. Tak już mam i jedyne, co możesz zrobić, to się z tym pogodzić ;)

Wciąż jestem za gruba...

Zobaczcie sobie ten filmik. Może taka terapia szokowa da choć kilku kobietom dotkniętych anoreksją trochę do myślenia. I moim zdaniem powinna powstać cała seria takich filmikmów - chociażby w wersji dla pań spędzających większą część życia w solariach.

Piwko, internet i seks

Nie ma co - polak potrafi wykorzystać każdą sytuację, żeby się choć trochę wzbogacić ;) Zobaczcie sobie ten filmik

Darmowe HotSpoty

Jak byście szukali kiedyś darmowego dostępu do internetu, to tutaj znajduje się potężna baza szczegółowo opisanych hotspotów.

Szanta szancie nierówna...

Dawno dawno temu, za siedmioma morzami i siedmioma górami pływał po oceanach statek, na którym (na logikę biorąc :]) byli marynarze. W tamtych czasach nie było statków napędzanych silnikami - całą pracę wykonywali wyżej wspomniani marynarze.

Praca ta była ciężka i monotonna... aż do czasu, gdy jeden z marynarzy nie zaczął śpiewać. Śpiew na statku zaczął nadawać wszystkim czynnościom określony rytm. Dzięki śpiewaniu praca szła o wiele sprawniej, a marynarze zapominali o swoim ciężkim życiu. Tak właśnie zaczęły powstawać pierwsze szanty. Z czasem możnabyło coraz częściej na statkach spotkać tzw. Shantyman'ów (czyt. szantymanów), którzy w trakcie rejsu nie mieli do roboty nic innego poza śpiewaniem swoim twardym, donośnym i rytmicznym (co nie jest równe z melodycznym) głosem. Głos shantyman'a musiał dotrzec do dziesiątek marynarzy. Zaraz za szantami zaczęła powstawać tzw muzyka podpokładowa, czyli pieśń kubryku (kubryk to miejsce, gdzie marynarze śpią). I to włąśnie pieśń kubryku jest zalążkiem tego, co dziś potocznie wszyscy nazywają szantami, czyli poezji żeglarskiej, umuzykalnionych wykonań szant klasycznych i tzw szanty kanałowej (czyli pieśniach o rzeczach, które podobno miały miejsce, ale w swej nieprawdopodobności niosły ironię).

Jeżeli chcielibyśmy się trzymać oficjalnych wzmianek, to pierwsza odnotowana wzmianka o pieśni śpiewanej przy wybieraniu liny pochodzi z pracy dominikanina Faliksa Fabri z Ulm, który w 1493 roku popłynął do Palestyny na galerze weneckiej, i tak pisał o ludziach śpiewających przy pracy: jeden z marynarzy wyśpiewywał komendy, a pozostali odpowiadali mu w chóralnych refrenach.

A więc podsumuję i sprecyzuję :) Szanty dzielimy na:

No i to by był już koniec mojego wywodu. Co on miał na celu? Ano miał na celu to, żeby przybliżyć Wam nieco co to jest szanta, i czym się różni od tego, co powszechnie jest zwane szantą.

AHOJ!

Tagi: ciekawostki, muzyka, szanty,

Dodano: 2 lata temu
Komentarzy: 5

0
0
0
0
1
0
0
1
0
1.
misiaostojanka
misiaostojanka2 lata temu

ej zamiast o szantach napisałbyś coś co mi obiecałeś:P!

 
2.
Aska
Aska2 lata temu

acha fajnie:)

 
3.
tenLIS
tenLIS2 lata temu

Hmm, ciekawe, ale w Twoim artykule jest sporo bledow:P Pierwsze szanty powstawaly w czasach gdy powstawaly piewsze lodzie, jeszcze dlugo przed wikingami. Moze o tym sie nie pisze za czesto, ale dowody sa. Poczatki szanty to czasy wiele przed Chrystusem, kiedy to marynarze spiewali zwykle piosenki do pracy przy zwyklych czynnosciach, i z tego wychodzi, ze piesn pracy nie zrodzila sie na wodzie, lecz na ladzie, a niedlugo potem pojawila sie na lodziach (nie na zaglowcach, bo one byly potem). Warto tez zaznaczyc ze szant nigdy nie spiewano na okretach wojskowych i innych rzadowych statkach, byly one slyszane tylko na statkach handlowych, transporto
wych itp. A teraz kilka bledow w przykladach :P
"Do pomp" Bananow to nie jest szanta klasyczna, tylko nowoczesna pioenka zeglarska stylizowana na szante klasyczna; Dopisz do "Zycia fale", ze spiewa to Kant; "Abordaż" to piosenka zespolu Perły i Łotry Shanghaju (to spora roznica od Pereł i Łotrów)... No i jeszcze jeden razący błąd, ktory uwazam za przypadkowa pomylke w pisaniu: "Giżycko" to piosenka Bananow a nie Pereł :P

Pozdrawiam wszystkich milosnikow szant i piosenek zeglarskich AHOJ!

 
4.
tenLIS
tenLIS2 lata temu

I jeszcze cos chcialbym dopisac :P "Szante dorszowa" spiewa zespol Klang i nie ejst to piosenka zeglarska tylko stara szanta klasyczna. Pozatym nie jestem w 100% przekonany czy "Few Days" to szanta klasyczna, czy piosenka żeglarska. Na pewno szantami klasycznymi są "John Kanaka", "W górę szmaty", "Heja hej brać na gejtawy" (inny tytul "Paddy Doyle"), "Emma", "John Cherokee"... Chyba wystarczy, jak ktoś bedzie chciał to moge jeszcze powymieniac. A najpopularniejsza piesnia kubryku jest piesn, ktora znali zeglarze pierwszych zaglowcow i teraz zna ja prawie caly swiat czyli... "Hiszpanskie dziewczyny" AHOJ!

 
5.
WiLQ
WiLQ2 lata temu

W tym co tutaj napisalem podpieralem sie potwierdzonymi informacjami znalezionymi w necie
Co do Gizycka - zeczywiscie pomylka i juz poprawiam ;p

 
Dodaj komentarz:

Pola oznaczone gwiazdką Gwiazdka są obowiązkowe!

Do ostylowania komentarza użyj specjalnych tagów:

[b]pogrubione[/b], [u]podkreślone[/u], [i]pochylone[/i], [url]http://link[/url], [url=http://link]Tytuł[/url]




Podgląd komentarza:
6.

 

Silnik strony: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License