Fotografia studyjna do najłatwiejszych nie należy. Trzeba zapanować nie tylko nad grą świateł i cieni, odpowiednim kontraście, tle i innych szczegółach technicznych, ale także trzeba utrzymywać stały kontakt z modelem/modelką. Przez te wszystkie aspekty, o których fotograf musi cały czas pamiętać, umyka mu czasami coś tak banalnego, jak odbicie w okularach ;)
Jeden z internautów wypatrzył w sklepie internetowym Bon Prix właśnie takie zdjęcie, na którym zostało uwiecznione odbicie całego studia, w którym ta fotka była robiona.
W powiększeniu do ponad 800% to zdjęcie wygląda tak:
Bezpośredni link do zdjęcia: klik
No nie zaprzeczę – komuś musiało się równo nudzić, żeby wyszukiwać takie rzeczy ;) A swoją drogą, jak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach – i wystarczyło powiesić naprzeciwko modelki jakieś tło z tropikalna wyspą :)

Tagi: ciekawostki, fotografia, modelka, zdjęcia
Dodano: 16 cze 2007, godz. 22:44
Komentarze: 9



O kurczaki malowane! Że ktoś się dopatrzył tego odbicia :>
Musiał mieć koleś orle oko :]
Przecież nawet na skali 1:1 widać że „coś dziwnego” się jej odbija w tych okularach, to chyba taki ludzki odruch powiększyć i zobaczyć co to;)
z tym tłem z tropikalną wyspą to trochę przesadziłeś. :-) Sesja dla takiego katalogu to dobrych kilka tysięcy zdjęć dziennie. Jako że nie lecą na plakaty i bilbordy lekką przesadą byłoby retuszować odbicie w okularach. Podobnie jak widoczną „niedoskonałość” nad lewą dziurką noska modelki.
@A.Lucis – tak dla przykładu tą wyspę podałem ;)
Tak to wygląda tzw. marketing szeptany. Kto z nasz znał wcześniej sklep internetowy kryjący się pod podanym linkiem ręka w górę!… Nikt… dziwne.
A ja znalam. Klaniam sie nisko.
@golem14 – zgodzę się, że jest to dobry przykład marketingu szeptanego, ale raczej wątpię, żeby to było specjalnie zrobione.
Nie wiem czy oglądaliście kultowy film „Ojciec chrzestny”. W scenie w której zabijają z tego co pamiętam Pauliego w samochodzie na tle pola zboża, jak dobrze się przypatrzy to w szybie widać kamerzystę w niebieskiej basebolówce.