Hej! nazywam się Łukasz Więcek, a ten blog jest swoistym śmietnikiem moich myśli. Dlaczego śmietnikiem? Ano dlatego, że często między wartościowymi postami zdarza mi się wrzucać tutaj jakieś śmieci. Tak już mam i jedyne, co możesz zrobić, to się z tym pogodzić ;)

Jak robić emo-zdjęcia

Kolega eRIZ podrzucił w komentarzu link do artykułu z Nonsensopedii, w którym opisano, jak zrobić emo-zdjęcie ;) Polecam tą lekturę na nudne zimowe wieczory :D

Sam napraw starą lustrzankę

Na tej stronie znajdziesz tutorial (wraz ze szczegółowymi zdjęciami) pokazujący jak rozkręcić i ewentualnie naprawić stare lustrzanki, takie jak Minolta XG-M, Minolta XD-7 i im podobne.

Stacja Mirsk

Stacja Mirsk jest filmem fabularnym, o dużym zagęszczeniu głębokich podtekstów. Na pewno jest to film warty obejrzenia. Film ten opowiada o pięciu osobach, które spotkały się na stacji kolejowej w małym miasteczku. Mimo tego, że wszyscy mówili w jednym języku i potrafili nawiązać kontakt, to jednak każdy z nich rozumiał tylko siebie…


Gorąco zachęcam do obejrzenia całości. Uprzedzam, że film ten jest bardzo trudny w odbiorze – chyba nawet sam jeszcze do końca nie zrozumiałem wszystkiego, co ten film ma w sobie zawarte…

„Stacja Mirsk” – reż. Robert Wrzosek

Obsada filmu:

  • dziewczynaZuzanna Hadrys
  • żona profesoraZuzanna Helska
  • książęTomasz Mycan
  • profesorAndrzej Wilk
  • tygrysRobert Wrzosek
  • policjant IGrzegorz Nowak
  • policjant IIGrzegorz Kwaśniewski
  • człowiek na drabinieZbigniew Masternak

Opis filmu:

„Film opowiada o pięciu osobach, które całkiem przypadkowo spotykają się na prowincjonalnej stacji kolejowej. Prawie wszystkich łączy jedno – oczekiwanie na pociąg i chęć wydostania się z miasteczka. Jednak w rzeczywistości więcej ich dzieli, niż łączy. Dodatkowo, nie potrafią oni nawiązać ze sobą kontaktu. Prawie każda rozmowa między postaciami zostaje zerwana. Nawet profesor nie potrafi rozmawiać ze studentem. Jedyną udaną rozmowę, pomimo skrajnych poziomów intelektualnych dialogujących osób, udaje się przeprowadzić dresiarzowi ze studentem (ale i tak tylko dzięki używce).”

Powyższy opis został zaczerpnięty ze strony http://filmweb.pl/

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Reddit
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop

Autor: Łukasz Więcek

Tagi: ,

Dodano: 31 sty 2007, godz. 21:24
Komentarze: 19

  1. Wavatar Taiffun pisze:

    Dużo ciemności, dużo ciszy. W teatrze miałoby sens może…
    Nie zrozumiałem wiele, powrócę jeszcze.

  2. @Taiffun – tak jak mówiłem – jest strasznie ciężki w interpretacji ;) To, co najważniejsze, zostało ukryte bardzo głęboko ;) Sam go już oglądałem ładnych kilka razy.

  3. Wavatar IS pisze:

    Niezłe, aczkolwiek jak nie lubię otwartych zakończeń.
    Nieścisłość: drechu bawi się komórką w jednej ze scen, a potem mówi, że nie ma jak wezwać pomocy.
    Końcowa piosenka: śpiewa Natalia z wrocławskiego projektu „Mikromusic”. :)

  4. Wavatar IS pisze:

    pixweb – taki krwotok to raczej po „dzikim” porodzie…

  5. Moja teoria skłania się bardziej ku temu, co powiedział IS :) Z resztą intuicja mi mówi, że to nie był gwałt… Tzn może był – ale właśnie 9 miesięcy wcześniej. Wystarczy patrzeć na reakcję tej dziewczyny, jak ten dres opowiadał o swoich podbojach z „małolatami”.

  6. Wavatar Biedronka pisze:

    Film naprawdę zrobił na mnie wrażenie… bardzo mi sie podobał… takie filmiki to mój żywioł… widać losy piątki ludzi… nie tylko różnych od siebie pokoleniem i płcią… ale problemami i stylem życia…

    IS: właśnie o to chodzi że ten dres bawi się komórką a nie ma jak wezwać pomocy… tak jest zawsze … odwołaj to sobie do rzeczywistości… nie mamy co oczekiwać na pomoc… bo i tak jej nie dostaniemy, a jak dostaniemy to od ludzi którzy cenią miłość np to starsze małżeństwo co straciło swoje własne dziecko…

    pixweb: Ja jednak uważam że to był naprawdę brutalny gwałt… ale kto wie… czy nie była w ciąży i ktoś ja zgwałcił…

    Osobiście podoba mi sie bardzo wiele interpretacji społeczeństwa… ale też niezłe jest zakończenie… ja wręcz przeciwnie do IS lubię otwarte zakończenia… ale mądre otwarte zakończenia jak tutaj! Z zimy… przenosimy się dwa lata później i to do lata… Czas przemija… my przemijamy… trwamy w sobie… w swoich problemach… w swoim życiu…

    Ciekawe jest jeszcze to że napotykamy w swoim życiu (stacja) ludzi… którzy wchodzą na naszą drogę… którzy coś w nie wnoszą… na krótko lub na dłużej… pozytywnie i negatywnie …

    Jeśli chodzi o napisy na ścianach… pokazują, ze każdy z nas jest inny… są cytaty mądre… są cytaty głupie…

    Policjanci symbolizują ludzi którzy nas przebudzają lub wyrywają z tego wszystkiego… są to przyjaciele… lub bardzo przypadkowi ludzie…

    Nie ma krwi … nie ma dziewczyny… tu mam dwie hipotezy… jedną z nich jest śmierć… (jakoś nikt się nie przejął) i coś co minęło… ze da się o tym zapomnieć… że problemy innych jednak nie są naszymi… zapominamy o nich…

    O ile pamiętam jeden mężczyzna spojrzał na brak krwi… sądzę zę symbolizuje to wspomnienie… tego co było… co na niego wpłynęło…

    Co do samego zakończenia… każdy odchodzi w swoją stronę… w swoje życie… i każdego losy można jedynie przypuszczać…

    Uważam ze film się kończy w dobrym momencie!

    No i sorki za chaotyczność… i oczywiście nie chciało mi się wszystkiego interpretować … ale chętnie podyskutuje na ten temat …

  7. Wavatar Ogur pisze:

    Stacja Mirsk jest super filmem ;] bardzo mi sie podobał. Ogladłalem go podczas Bartoszki Film Festival, który odbyl sie w Tarnobrzegu. Rozmawiałem z rezyserem – Robertem ;]
    Jak na debiut rezyserki bardzo mi sie podobał.. ;]

  8. @Biedronka – piękna interpretacja :) Moja różni się tylko ciut ciut ;)

    @Ogur – ja ten film zobaczyłem po raz pierwszy na festiwalu mojej siostry „FILMOWA GÓRAeuropa” ;)

  9. Wavatar Biedronka pisze:

    Jak będziesz miał filmów więcej, a nie będziesz ich zapodawał na stronce … to chętnie przyjmę linki do takich :D

  10. Wavatar Ola pisze:

    ten film jest piekny. juz dawno nie widzialam tak dobrego filmu

  11. Wavatar Ogur pisze:

    Łukasz:
    1. Ogur a nie ogór;p
    2. Robert Wrzosek z Tarnobrzega pojechal odrazu do Zielonej Góry wlasnie na ten festiwal ;] :) u nas Bartoszki (21-23 sieprnia) cieszyly sie duzym zainteresowaniem. Pozdrawiam :)

  12. @Ogur – przepraszam ;) Już poprawione ;)

    Pozdrawiam serdecznie

  13. Wavatar Maja pisze:

    sie nie moge sie oderwac od tego filmu :D :D juz chyba ze piec razy ogladalam :D :D

  14. Wavatar kurak pisze:

    hmm no nie iem jak to opisac bo faktycznie cieszko tak odrazu zrozumiec ten film . Ale jedno mi sie wydaje pewne ze ta dziewczyna stracila tam na tej stacji dziecko … jak to było napisane na tej sćianie . nie wiem ale mi sie wydaje ze to wszystko im (bohaterom) sie śniło albo wydawało.

  15. Wavatar mirszczanka pisze:

    skąd ten tytył??dlaczego akurat Mirsk??

  16. Wavatar mirszczanka pisze:

    szczerze nie zrozumiałam przesłania ale spoko… reżyser nie douczony o miejscowość o której mowa!pare razacych błędów i ta staja to nie Mirsk na bank

  17. Wavatar IS pisze:

    Być może to nie Mirsk, ale chodziło o sam symbol miejscowości „na prowincji”. Jak wszystkim wiadomo, Mirsk leży niedaleko Jeleniej Góry, jakieś 30 km od granicy z Niemcami i Czechami. Jest to taki „kozi róg” kraju, taki zakątek, prawie jak Bieszczady czy Suwalszczyzna. Większość miasteczek i wiosek w tym rejonie podupada – w ogóle byłe jeleniogórskie i wałbrzyskie stało się miejscem mało ciekawym: ogromne bezrobocie, młodzież bez perspektyw, gangi, korupcja.

    Nie piszę tego, by doczepić się do tych okolic (urodziłem się w Jeleniej Górze, jestem tam kilka razy w roku). Mirsk to tylko symbol. Ten film ma na celu zmuszenie widza do refleksji nad losem ludzi, którzy „utknęli”. Nie ma w nim pozytywnych ani negatywnych bohaterów – wszyscy są ludźmi. I rzeczywiście, otwarte zakończenie daje możliwość dopisania dalszych losów. A ja posuwam się o krok dalej i mówię: co należałoby zrobić, żeby oni nigdy tam nie „utknęli”?

  18. Wavatar Andree pisze:

    Dziwny ale zmusza do refleksji. Warty polecenia….

  19. Wavatar Taiffun pisze:

    Byłem drugi raz. Wciąż cholernie ciemno. Poza tym jakoś płytko jednak. oO

Dodaj komentarz




Powiadamiaj mnie o nowych komentarzach do tego artykułu.

  • RSS
  • Śledzik
  • Facebook
  • Vimeo
  • Last.fm
Autor: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License test