Dopiero co świat obiegła informacja o nowym Nikonowskim korpusie D700, a już kilka chwil później Nikon zaskoczył nas kolejną nową zabawką – lampą błyskową Speedlight SB-900. Tylko dlaczego nowszy, droższy i wydawałoby się bardziej profesjonalny model ma mniejszą moc?
Stara pczciwa lampa SB-800 przy ISO 100 miała liczbę przewodnią 38, natomiast jej młodsza siostrzyczka w tych samych warunkach ma zaledwie 34. Jest to więc taki złoty środek pomiędzy SB-800, a amatorską lampą SB-600, której liczba przewodnia wynosi 30. Ale to jest chyba jedyna wada tej lampy. Teraz czas nakrótkie omówienie zalet ;)
Pierwszą rzeczą, o której grzechem byłoby nie wspomnieć jest zakres ogniskowych, jakie jest w stanie pokryć SB-900. A wynosi on od 17 do 200mm, co się w praktyce przekłada na błsyk o zasięgu od 0,6 metra do 20 metrów! Natomiast przejście między granicznymi ogniskowymi zajmuje lampie zaledwie 1,2 sekundy.
Drugą zaletą, a zarazem nowością w lampach Nikona, jest mozliwość obracania palnika o 180º w każdą stronę. Poprzednie modele miały mozliwość obrotu palnika jedynie o 90º w jedną stronę, i 180º w drugą stronę. W praktyce było to bardzo uciążliwe, dlatego też to ułatwienie na pewno zostanie docenione przez nabywców nowej zabawki.
Wraz z lampą nabywca dostaje rozpraszacz światła (dwukrotnie większy od tego dodawanego do SB-800), oraz zestaw osmiu barwnych filtrów (między innymi do światła żarowego oraz jarzeniowego).

Do ciekawostek należy też możliwość aktualizacji oprogramowania lampy poprzez korpus aparatu. Jest to pierwszy model lampy Nikona z taką możliwością.
Szacunkowa cena nowej błyskotki Nikona oscyluje w granicach 480 euro, co w przeliczeniu na nasze daje jakieś 1650zł. Nie jest to jakaś zbyt wygórowana cena. Powiem nawet więcej – biorą pod uwagę fakt, że na dzień dzisiejszy nowe lampy SB-800 chodzą na Allegro po 1200zł, to 1650zł za SB-900 wcaje nie wydaje się być wysoką ceną.
Na koniec zapraszam jeszcze do obejrzenia prezentacji video lampy SB-900:

Tagi: lampa, Nikon, SB900, sprzęt
Dodano: 3 lip 2008, godz. 15:28
Brak komentarzy
