Pewnie każdy, kto porusza się publicznymi drogami, widział nie raz CZARNE PUNKTY stojące przy drodze w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Sama inicjatywa CZARNYCH PUNKTÓW nie jest zła. Ba! Ta inicjatywa jest bardzo dobra! Ale czy sama inicjatywa wystarczy?
W Polsce zostało już postawionych ponad 1600 czarnych punktów. Każdy z nich stoi w miejscu, które jest szczególnie niebezpieczne, i w którym zdarzyło się bardzo dużo wypadków. Czarne punkty mają właśnie za zadanie ostrzegać kierowców o odcinku drogi szczególnie niebezpiecznym.
Razem z tablicą "CZARNY PUNKT" stojącą przy drodze, są przyklejane na powierzchni jezdni czerwone, wypukłe pasy, mające za zadanie zwrócić dodatkową uwagę kierowcy o istniejącym niebezpieczeństwie. Przyjrzyjmy się dokładnie, jak te pasy wyglądają:
No przepraszam bardzo! Jakim cudem kierowca ma poczuć te wypukłości o wysokości 2mm, jeżeli cała droga jest usiana dziurami o głębokości dochodzących do 3, 4cm? Ostatnio dosyć często jeżdżę tą drogą i zapewniam Was, że tych pasów po prostu nie da się wyczuć pod kołami. Na całej drodze tak samochodem trzęsie, że człowiek sam zwalnia ze strachu, że się samochód rozleci. I żadne czarne punkty do tego nie są potrzebne.
Ale niestety taka już jest strategia polskich dróg... zamiast je naprawiać, stawia się tylko znaki typu "uwaga, sypkie pobocze", "uwaga, koleiny", czy "CZARNY PUNKT".
Ech... - powiedzcie mi moi drodzy - czy polityka tego kraju kiedyś się zmieni?
A teraz coś na deser ;) Skoro przeczytałeś ten post do końca, to znaczy, że musiał Cię zainteresować. W takim razie powinny też przykuć Twoją uwagę takie posty, jak Chory zwyczaj utajniania, Pedofile chcą prawa do adopcji!, czy chociażby Wesołych świąt Panie.... Ponadto warte przeczytania mogą się jeszcze okazać posty Tego już za wiele... i Żyjemy w kraju pełnym złodziei. Miłej lektury.
Dodano: 2 lata temu
Komentarzy: 13
























w cuda wierzysz?