Wczoraj chciałem sobie posłuchać swoich starych nagrań w mp3. Otworzyłem więc szafkę, w której trzymam wszystkie płyty i zacząłem szukać...
I nie byłoby w tym nic strasznego i nietypowego, gdyby nie jedna moja wada, która objawia się tym, że po nagraniu jakiejkolwiek płyty myślę sobie zawsze: "A nie chce mi się jej podpisywać. Położę ją tutaj i na pewno nie zapomnę co na niej jest.".
Chcecie wiedzieć do czego ta moja wada doprowadziła? Doprowadziła do tego, że te kilka plików mp3 musiałem znaleźć na jednej z tych 217 płyt:
Możecie się tylko domyślać, ile trwały te poszukiwania...
A teraz coś na deser ;) Skoro przeczytałeś ten post do końca, to znaczy, że musiał Cię zainteresować. W takim razie powinny też przykuć Twoją uwagę takie posty, jak Big Girls don't Cry, Kwiat zwany uczuciem, czy chociażby Google mnie ułaskawiło!. Ponadto warte przeczytania mogą się jeszcze okazać posty Zdementowanie plotki primaaprilisowej i Cztery rzeczy. Miłej lektury.
Tagi: wilq,
Dodano: 2 lata temu
Komentarzy: 7






















yhym... mam to samo
D <i dalej kładę nowe niepodpisane, bo "a nie chce mi się podpisywać"...
>