Tak – mogę to chyba śmiało stwierdzić z całą pewnością. PicLens jest rozszerzeniem do przeglądarki internetowej, które powinien mieć naprawdę każdy internauta, któremu zdarza się oglądać zdjęcia, czy też filmy umieszczane na stronach www.
Zanim nie zainstalowałem tego rozszerzenia w swoim Lisku, nigdy bym nie przypuszczał, że przeglądanie zdjęć w takich serwisach jak Picasa Web Albums czy Flickr może być aż tak przyjemne. Ciężko jest opisać zasadę działania tej wtyczki, dlatego też zachęcam do obejrzenia tej prezentacji:
Teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości co do słuszności zainstalowania tego rozszerzenia w swojej przeglądarce ;) Co pewnie ucieszy niektórych upartych internautów – PicLens jest dostepny także w wersji dla Internet Explorera!
Aby zainstalować rozszerzenie PicLens wystarczy kliknąć zielony przycisk “Download“ znajdujący się na stronie głównej projektu: http://piclens.com/ (używany przez nas system i przeglądarka zostaną automatycznie rozpoznane).
Pełną listę obsługiwanych systemów i przeglądarek znajdziecie na tej stronie: http://www.cooliris.com/site/support/download-all-products.php.

Tagi: FireFox, grafika, rozszerzenia
Dodano: 23 kwi 2008, godz. 06:01
Komentarze: 9
RSS
Śledzik
Facebook
Vimeo
Last.fm





Jeszcze żeby to na Operze śmigało… ;)
Hmm.. Piclens uzywam od jakiegos czasu, ale pierwsze slysze ze obsluguje filmy :-)
Czemu ja o tym wcześniej nie wiedziałem? Nie dość, że jest naprawdę praktyczne to jeszcze ładne. Dzięki !
no wlasnie, zeby jeszcze Opere obsugiwali, jak mozna pominac tak istotny fragment rynku?
@qbiak: bo ja wiem, czy aż tak istotny? W Polsce Opery używa 5,9% użytkowników, a poza granicami naszego kraju 4,3%. Ja bym powiedział, że to raczej marny ułamek potęgi FireFoxa, czy Internet Explorera ;)
Ale tak na dobrą sprawę to nie jest wina programistów PicLens. Z której strony by nie spojrzeć Opera ma problemy z większością ambitniejszych aplikacji napisanych w JavaScript. Przez ile czasu nawet programiści Google nie mogli się z tym uporać? Gmail, Google Docs i wiele wiele innych w początkowej fazie działały poprawnie praktycznie na wszystkich przeglądarkach poza Operą.
Wniosek? Zamiast obwiniać programistów, lepiej zmienić przeglądarkę, na której wszystko działa bez problemu ;)
Łukasz, a co z Linuksem? Czemu ja tam na stronię widzę Windows & Mac? :)
@matipl: w żaden sposób nie umiem tego uzasadnić. Sam się temu nie mogę nadziwić…
@Łukasz, nie zgodzę się, że to wina opery. “Opera ma problemy z większością ambitniejszych aplikacji” – po pierwsze google wspiera FF. Poza tym w USA nie zawracają sobie głowy europejską operą, bo tam rządzą IE i FF (ewentualnie Safari). Opera póki co rządzi na moim komputerze, ale jeśli przekona mnie ktoś do FF to się przesiądę. Na razie nikt taki się nie trafił.
“W Polsce Opery używa 5,9% użytkowników, a poza granicami naszego kraju 4,3%. Ja bym powiedział, że to raczej marny ułamek potęgi FireFoxa” – windy też używa więcej ludzi niż linuxa, co nie znaczy, że jest lepsza.
@piotrek: nie będę Cię przekonywał do przesiadki z Opery na Fx, bo obie te przeglądarki są naprawdę dobrymi przeglądarkami. A kto której używa to już tylko i wyłącznie kwestia gustu ;) Ja na przykład wolę mieć czystą i lekką przeglądarkę z dogranymi tylko tymi rozszerzeniami, które są mi potrzebne.
Co do drugiego akapitu – coś w tym jest ;) Tylko pisze się “linuksa” (ale to już takie moje małe zboczenie;)
Dobra – koniec siedzenia na kompie – uciekam, bo się jeszcze na własny ślub spóźnię :D