Witam wszystkich w pierwszy dzień świąt. Tym razem nie nadaje Łukasz Więcek, a Paweł Ludwiczak :). Razem z Łukaszem stwierdziliśmy, że te wszystkie suche (wiem, że to zarówno mocne jak i przesadzone słowo) życzenia, pokazujące się na niemal każdym blogu, że te wszystkie filmy z YouTube, że te wszystkie animowane kartki świąteczne (które w domyśle miały być śmieszne) są chyba najbardziej nieszczerym i najbardziej irytującym sposobem składania życzeń. Sam myślę, że teraz już nie ma czegoś takiego, jak „składanie sobie życzeń”. Jest jedynie „wysyłanie sobie wierszyków i innych pierdółek świątecznych”. I tak, jak w domyśle w życzeniach miała być pewna intencja, tak teraz to po prostu zanika. Ba! To już zanikło!
Planowałem nie pisać żadnego świątecznego posta. Ale Łukasz wpadł na dobry pomysł, jak wyłamać się z tej chorej rutyny. Napisaliśmy gościnnie posty – ja u Łukasza, a On u mnie.
To i ja wam dzisiaj składam równie nieszczere, równie kłamliwe, spóźnione i napisane od niechcenia (jak zresztą wszystkie, które dostaliście od kogokolwiek) życzenia. *Wszystkiego dobrego!*
I wybaczcie mi proszę ten pesymizm, mimo, że to są święta :)

Tagi: gościnnie, przemyślenia, święta
Dodano: 26 gru 2008, godz. 01:22
Komentarze: 2

[...] nie zaśmiecać własnego bloga takimi wpisami, postanowiliśmy, że napiszemy wpisy gościnne – Paweł u mnie, a ja u [...]
I bardzo dobrze myślicie! Te głupkowate wierszyki, duperelki, które zaśmiecają człowiekowi pocztę tudzież komunikator. CO za sztuka wejść na wierszyki.pl czy jakieś inny badziew skopiować wierszyk i wielkie życzenia Ho HO ho! No ale liczy się pamięć ? Oo tak, naprawdę programem spamerskim roześle do wszystkich tych których masz na liście i to ma być pamięć? Nie ma czegoś takiego jak życzenia. To racja.