Hej! nazywam się Łukasz Więcek, a ten blog jest swoistym śmietnikiem moich myśli. Dlaczego śmietnikiem? Ano dlatego, że często między wartościowymi postami zdarza mi się wrzucać tutaj jakieś śmieci. Tak już mam i jedyne, co możesz zrobić, to się z tym pogodzić ;)

Wciąż jestem za gruba...

Zobaczcie sobie ten filmik. Może taka terapia szokowa da choć kilku kobietom dotkniętych anoreksją trochę do myślenia. I moim zdaniem powinna powstać cała seria takich filmikmów - chociażby w wersji dla pań spędzających większą część życia w solariach.

Piwko, internet i seks

Nie ma co - polak potrafi wykorzystać każdą sytuację, żeby się choć trochę wzbogacić ;) Zobaczcie sobie ten filmik

Darmowe HotSpoty

Jak byście szukali kiedyś darmowego dostępu do internetu, to tutaj znajduje się potężna baza szczegółowo opisanych hotspotów.

Paproch na pierwszej soczewce

Dzisiaj, ni z tego, ni z owego, przypomniał mi się pewien zabawny epizod, który miał miejsce w pewnym sklepie fotograficznym. Chodziło mianowicie o to, że jakaś kobiecina o blond włosach uparcie chciała reklamować obiektyw, bo na przedniej soczewce (od środka) znajdował się maleńki paproszek.

Sprzedawca wszelkimi możliwymi argumentami próbował tej przemiłej pani wytłumaczyć, że taki paproszek na pierwszej soczewce nie ma najmniejszego znaczenia, ale kobiecina uparcie twierdziła, że ten paproch jest widoczny na zdjęciach.

Oczywiście racja leżała po stronie sprzedawcy, i w praktyce taki paproch może przeszkadzać tylko i wyłącznie naszemu poczuciu estetyki. Nie będę Was zasypywał dziesiątkami regułek i praw optyki, ale dla potwierdzenia tego, co mówię, przeprowadziłem dla Was pewien eksperyment.

Poniżej przedstawiam trzy pary zdjęć. W każdej parze pierwsze zdjęcie przedstawia aparat, który robił fotkę testową, a drugie zdjęcie jest właśnie tym zdjęciem testowym. Na początek zdjęcie zrobione w najnormalniejszy w świecie sposób:

Paproch na pierwszej soczewce Paproch na pierwszej soczewce

Jak widać, na pierwszej soczewce obiektywu nie ma żadnych drobinek kurzu ani paproszków, a więc i na zdjęciu testowym nie ma żadnych skaz. Zobaczmy teraz co się stanie, jeżeli zaraz przed pierwszą soczewką umieścimy czarną nitkę:

Paproch na pierwszej soczewce

Przez całą szerokość przedniej soczewki rozciągnąłem nitkę, więc na zdjęciu testowym powinna pojawić się czarna kreska, tak? A guzik prawda! Oto zdjęcie wykonane "przez nitkę":

Paproch na pierwszej soczewce

Na zdjęciu testowym nie ma najmniejszego śladu po nitce. Przysłońmy więc obiektyw czymś grubszym. Pod ręką akurat walały mi się się słuchawki od odtwarzacza, więc przysłoniłem obiektyw kabelkiem od słuchawek.

Paproch na pierwszej soczewce

I jak sądzicie - będzie teraz cokolwiek widać na zdjęciu testowym? Zobaczcie sami:

Paproch na pierwszej soczewce

Potrzebujecie jeszcze jakiś dowodów? Po przesłonięciu obiektywu kabelkiem nadal nic nie widać na zdjęciu. I niby jakim cudem może komuś przeszkadzać ledwo zauważalny gołym okiem paproszek? To jest naturalna sprawa, że obiektywy zasysają do środka kurz i innego rodzaju syf, ale nie ma co siać paniki z powodu jednego paprocha ;) Oczywiście co innego, gdyby taki paproch znalazł się na ostatniej soczewce - wtedy to już można mieć powody do zmartwień.

Na pocieszenie tym, którzy mają w obiektywie jakieś paprochy, powiem, że ja w jednym z obiektywów też mam jakiś syfek ;)

Tagi: fotografia, poradnik, zdjecia,

Dodano: 10 miesięcy temu
Komentarzy: 8

0
0
0
1
3
0
3
1
0
1.
JOUKI
JOUKI10 miesięcy temu

Heh, no wiesz... jak ktoś jest pedantyczny to mu nawet odciska palca na obiektywie przeszkadza dlatego mam zawsze przy sobie mikrofibrę, a do obiektywu dokręciłem tulejkę i filtr UV da ochrony :P

 
2.
zhao-zhuxi
zhao-zhuxi10 miesięcy temu

Hm, muszę przyznać, że nie przypuszczałbym, że nawet taki kabel nie będzie miał wpływu na fotografię.
A tak swoją drogą, fajna rzecz to coś, co fotografowałeś. Cóż to takiego? :]

 
3.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek10 miesięcy temu

@zhao-zhuxi: to jest taki kominek, do którego wlewa się olejek zapachowy, a na dno wsadza się podgrzewacz

 
4.
ludwik
ludwik10 miesięcy temu

@zhao-zhuxi: ten kabelek jednak ma minimalny wpływ... porównując pierwszą fotę bez kabelka z tą ostatnią z kabelkiem widać różnice. ostatnia fota jest ciemniejsza od pierwszej, a to właśnie przez ten kabelek, który rzeczywiście tam jest... lecz jest on tak rozmazany, że go PRAWIE nie widać...

myślę WiLQ, że gdybyś to samo doświadczenie powtórzył na białym tle to byśmy zobaczyli trochę więcej róznic

no cóż... a gościarka od papruszka... hmm.. no w końcu kobieta...

 
5.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek10 miesięcy temu

@ludwik: bingo czekałem, aż ktoś to zauważy. Kabelek na zdjęciu jest niewidoczny, ale zabrał trochę światła. Żeby fotki wyszły mniej więcej tak samo jasne, musiałem w ostatnim zdjęciu otworzyć nieco szerzej przesłonę (widać nawet na zdjęciu lekki spadek głębi ostrości).

 
6.
Bartek
Bartek10 miesięcy temu

u mnie przy wiekszej przyslonie widac paprochy na zdjeicu.. musze oddac do czyszczenia swojego nikosia..

 
7.
Łukasz Więcek
Łukasz Więcek10 miesięcy temu

@Bartek: a może te paprochy są na lustrze albo na matrycy?

 
8.
Taranis
Taranis10 miesięcy temu

No i po przeczytaniu relacji człowiek jest mądrzejszy. Jedyny wniosek jest taki, że kciuk bardzo mocno chłonie światło i jego obecność znacząco wpływa na wykonane zdjęcia.

 
Dodaj komentarz:

Pola oznaczone gwiazdką Gwiazdka są obowiązkowe!

Do ostylowania komentarza użyj specjalnych tagów:

[b]pogrubione[/b], [u]podkreślone[/u], [i]pochylone[/i], [url]http://link[/url], [url=http://link]Tytuł[/url]




Podgląd komentarza:
9.

 

Silnik strony: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License