W poprzednich postach testowałem Nüvifona G60 głównie pod kątem nawigowania. Dzisiaj chciałbym zrobić mały przegląd pozostałych funkcji tego Nüvifona. W końcu jak już człowiek dojedzie do celu, to chciałby czasami pstryknąć jakąś fotkę, czy posłuchać muzyki. Z G60 pod ręką wszystko jest możliwe :)
Aparat
Ktokolwiek dający mi do testów sprzęt robiący zdjęcia musi się liczyć z tym, że jestem człowiekiem bardzo (ale to bardzo!) wymagającym. Od razu chciałbym szczerze podkreślić, że jeszcze nigdy nie miałem w ręku komórki, która potrafiłaby zrobić zdjęcia w przyzwoitej jakości. Podobnie jest z G60 – wbudowany w tego Nüvifona aparat mnie nie zachwycił. Sama aplikacja obsługująca aparat jest prosta jak budowa cepa. Nie ma w nim praktycznie żadnej możliwości ustawienia jakichkolwiek parametrów zdjęcia.
I znowu wracamy do kwestii, którą już kilka razy poruszałem. Za komórkę z tak prostym aparatem producentowi należała by się ostra reprymenda. Ale jak przypomnimy sobie, że G60 ma pełnić głównie rolę nawigacji, to aparat wydaje się być w takim urządzeniu kompletnie zbędnym dodatkiem. Niemniej skoro producent już go tam umieścił, nie wypadało go nie przetestować :)
Przedstawiam poniżej kilka zdjęć wykonanych G60 w wciągu ostatnich kilka tygodni:







Źle nie jest. Tak subiektywnie wydaje mi się, że ten aparat nie odbiega zbytnio jakością zdjęć od aparatów w komórkach, które miałem wcześniej. Na plus zasługuje jednak to, że G60 umożliwia zapisywanie w zdjęciach geolokalizacji, tak więc po odbytej wycieczce można sobie nanieść wszystkie zdjęcia na mapę. Co więcej – gdy ktoś nam wyśle meilem takie zdjęcie z zapisaną geolokalizacją, możemy się od razu do niego nawigować :) Fajna sprawa. Kiedyś brakowało mi podobnej funkcjonalności w moim starym HTC Diamond.
Przeglądarka WWW
W G60 nie zabrakło jednego z najważniejszych dla mnie narzędzi – przeglądarki internetowej. Jako osoba umiejąca docenić możliwość dostępu do informacji w każdym miejscu, nie wyobrażam sobie posiadania telefonu bez dostępu do sieci. Przeglądarka zainstalowana w Nüvifonie G60 umożliwia swobodne buszowanie po stronach WWW. Podobnie jak w przypadku aparatu, przeglądarka jest bardzo prosta, ale najważniejsze, że działa bezproblemowo i poprawnie wyświetla nawet bardzo skomplikowane strony.
A oto kilka screenów zrobionych w czasie surfowania po stronach WWW:



Pokusiłem się też o sprawdzenie, jak ta przeglądarka wypada w teście Acid2. Test ten polega na wyświetleniu w oknie przeglądarki kolorowej buźki powstałej przy pomocy różnych technik wykorzystywanych przy projektowaniu stron WWW. Test Acid2 jest bardzo wymagający i mało która przeglądarka go przechodzi.
Wzorcowa buźka wygląda następująco:

Natomiast w przeglądarce wbudowanej w Nüvifona G60 buźka wygląda tak:

Jak to mawiał jeden z moich byłych nauczycieli „tragedii nie ma, ale mógłbyś się lepiej postarać” ;) Niestety w teście Acid3 (nowsza wersja testu Acid2) przeglądarka z G60 wypada już nieco gorzej. Wzorcowy wynik testu powinien wyglądać tak:

Przeglądarka z testowanego przeze mnie Nüvifona zdobyła w tym teście tylko 26 punktów, wyświetlając coś takiego:

No, ale jak to mówią, testy są tylko dla onanistów ;) Najważniejsze, że strony wyświetlają się poprawnie.
Poczta e-mail
Nieodłącznym partnerem przeglądarki WWW jest klient e-mail.


Jak na klienta wbudowanego w urządzenie nawigacyjne przystało, ma on wiele ciekawych rozwiązań. Pomijając takie szczegóły, jak możliwość skonfigurowania kilku kont i wybierania kontaktów z książki telefonicznej i dodawania załączników w postaci zdjęć, muzyki i kontaktów, możemy także załączyć plik .GPX zawierający naszą aktualną pozycję odczytaną z GPS, współrzędne najbliższego szpitala, restauracji, itp…

Przeliczniki i liczniki
Oprócz kalkulatora, który ma standardowo chyba każda komórka na świecie, G60 ma też całą gamę narzędzi do przeliczania najróżniejszych jednostek – od odległości, przez waluty i prędkości, na jednostkach masy kończąc :) Co więcej – jednym kliknięciem palca możemy pobrać z sieci aktualne kursy walut.





Za możliwość szybkiej aktualizacji kursów walut Nüvifone G60 dostaje u mnie wielkiego plusa. Nie ma chyba nic głupszego, niż przelicznik walut, w którym trzeba najpierw ręcznie wpisywać aktualne kursy walut :)
Dla zapominalskich
Zapominalscy znajdą w G60 dwie aplikacje, które mogą im czasami uratować skórę ;) Jedna z nich pozwala tworzyć różnego rodzaju notatki tekstowe, a druga listy zakupów.


Sam zaliczam się do osób zapominalskich i nie wyobrażam sobie telefonu bez notatnika. Ale do elektronicznych list zakupów jakoś nie mogę się przekonać. Ba! W ogóle nie mogę się nigdy zmusić do zanotowania na czymkolwiek co mam kupić ;) Kończy się to zazwyczaj koniecznością ponownego udania się do sklepu ;p
Ciao!
Aplikacja Ciao! pozwala odnaleźć na mapie swoich przyjaciół korzystających z Nüvifonów. Idea jest bardzo podobna do Google Latitude. Nasze współrzędne, jak i współrzędne naszych znajomych są nanoszone na mapę. Dzięki temu bez problemu można się odnaleźć na koncercie, czy na zatłoczonej plaży. Niestety nie miałem możliwości przetestowania tej funkcji, ponieważ proces rejestracji w Ciao! zakończył się takim oto komunikatem:

No nic – wysłałem zgłoszenie do supportu Garmin-Asus. Postaram się jeszcze przetestować tą aplikację (o ile support zdąży mi coś poradzić przed zakończeniem testów:)
I to by było na tyle :) Mam nadzieję, że udało mi się możliwie pełnie odpowiedzieć na pytania, które zadawaliście mi drogą meilową i na Jabberze. Jak byście mieli jednak jeszcze jakieś pytania, piszcie śmiało na lukasz@wiecek.biz, lub bezpośrednio w komentarzach do tego postu.
Pozdrawiam serdecznie!

Dodano: 3 sty 2010, godz. 19:51
Komentarze: 4

A mnie te zdjęcia – jako zupełnemu laikowi – naprawdę się podobają. A już ten włos pod monetą całkowicie mnie urzekł. :)
Widać jestem zbyt wymagający ;) Po prostu zrobiłem w życiu za dużo zdjęć naprawdę
dobrym sprzętem i teraz ciężko mi dogodzić. Teoretycznie wiem, że to tylko komórka z
plastikową soczewką zamiast obiektywu, a wymagam nie wiadomo czego ;p
no bo Ty chciałbys super uber turbo elo obieltyw carl zajs :P
hm zaiste ciekawe
zapomnialem o tescie acid, niestety explorer M$ nie probowal podjąc proby, jakies skrypty.. nie znalazłem
ale mobilna opera pod WM przeszła test w 100 % lepiej niz moj FF na stacjonarnym :P