Chyba można spokojnie przyznać, że obecnie lampa błyskowa jest wliczana w ten najbardziej podstawowy i niezbędny osprzęt każdego fotografa, który choć troszkę poważnie podchodzi do robienia zdjęć. Firma Kodak ośmieliła się publicznie ogłosić, że ten stan rzeczy niedługo ulegnie zmianie!
Obecnie, od 1976 roku, wszystkie matryce montowane w cyfrowych aparatach fotograficznych są oparte o „Bayer Pattern”, czyli układzie czerwonych, zielonych i niebieskich pikseli. W tym układzie 50% pikseli zapisuje informację o barwie zielonej, 25% o czerwonej i 25% niebieskiej. Na podstawie zapisanych danych procesor aparatu odtwarza oryginalny obraz.
W nowym patencie Kodaka zostały do tych trzech kolorów dołożone jeszcze tzw „czyste” piksele, które będą pochłaniały dużo więcej światła. Pozwoli to robić zdjęcia w znacznie gorszych warunkach oświetleniowych bez użycia lampy.
Ale czy stwierdzenie, że lampy błyskowe odejdą do lamusa, nie jest czasem zbyt śmiałe? Cóż nam da fakt, że nawet w półmroku zrobimy jasne i pełne szczegółów zdjęcie, skoro nie będziemy mieli możliwości modelowania światła padającego na dany obiekt? Oczywiście nie neguję tego pomysłu, bo zmiana sposobu rejestrowania przez matrycę informacji o obrazie pozwoli na używanie niższych wartości ISO, czy chociażby krótszych czasów naświetlania.
Tylko ciekawe kiedy nowa technologia pojawi się w masowej produkcji, i ile na początku będą kosztowały aparaty wyposażone w matryce z „czystymi” pikselami…

Tagi: fotografia, Kodak, lampa, matryca, światło
Dodano: 16 cze 2007, godz. 21:56
Komentarze: 2

Nawet jeżeli takie aparaty pojawią się w proukcji to na pewno będzie wiele osób, które będą się nadal posługiwały starymi metodami : )
Hmm.
Brzmi ciekawie, jak większość takich wynalazków, ale ciekawe jak sprawdza się w praktyce?
Osobiście nie mogę sie doczekać czegoś takiego dla telefonów komórkowych.