Pewnie każdy z Was nie raz widział, jak w filmach wilki są przedstawiane jako bezlitosne, ludożerne bestie, które nie mają w życiu innego celu poza zagryzaniem ludzi. I pewnie nikomu z Was nie przyszło do głowy, że to mogą być tylko bajki wyssane prosto z palca.
Bo prawda jest taka, że wilk człowieka może zaatakować tylko w obronie własnej. Gdy wilk jest głodny rzadko kiedy atakuje zwierzęta większe od siebie samego.
Pragnę Wam przytoczyć artykuł o przeżyciach profesora Gordona Habra…
Mówiący z wilkami
Wilczyca, rozszarpana przez drut kolczasty leżała martwa na śniegu, a wilk, który żył z nią nieprzerwanie od 10 lat, nie opuszczał jej. Gordon Haber obserwował to wszystko ze swojej kryjówki w lesie.
– Wyraz pyska tego wilka świadczył o tym, jak bardzo cierpiał. Tkwił tam nieruchomy z dwójką młodych, z opuszczoną głową, zwrócony w stronę ciała rozciągniętego na śniegu. Albo wchodził na pobliski pagórek i rozpaczliwie wył godzinami. W końcu poszedł sobie. Ja również.
Po trzech dniach, podczas lotu, sporo oddalonego od tamtego miejsca, słyszę jak pika odbiornik w moim samolocie. Odebrałem sygnał radiowy z obroży jakiegoś wilka. Każę pilotowi zejść na dół. Lądujemy, rozglądam się dookoła i nic. Kopię więc dokładnie w tym miejscu skąd dochodzi najsilniejszy sygnał. I oto spod śniegu wyłania się głowa starej wilczycy z ciągle przyczepioną obrożą. Teraz już wszystko rozumiem: samiec powrócił i odgryzł jej głowę, nie zjadłszy nawet najmniejszego kawałka, mimo, że była zima i musiał być przeraźliwie głodny. I tak nosił tę głowę przy sobie przez trzy dni, jakby to była jego towarzyszka. Grzebał ją i odkopywał. A potem ostatecznie się z nią pożegnał i pochował po raz ostatni. Taki właśnie jest wilk – najinteligentniejsze i jednocześnie najbardziej wrażliwe zwierzę, jakie kiedykolwiek badałem. Nawet najsprytniejszy pies nie jest w stanie dorównać inteligencją przeciętnemu wilkowi.
Mam nadzieję, że ten artykuł, choć w maleńkim stopniu zmieni Wasze nastawienie do tych cudownych zwierząt…

Tagi: rozmyślenia, wilki, zwierzęta
Dodano: 18 paź 2005, godz. 01:01
Komentarze: 10

Juz niemoge sie doczekac jak moja towazayska ekshumuje moje zwloki by odgryzc mi glowe by z nia sobie chodzic ;p
Datego chce byc skremowany ;p
Juz od dawna wiem ze wilki to cudowne zwiezeta, Kaczmarski usilnie sie stara udzi do tego przekonac, ja go posluchalem…
znam ten artykul…dostalam go kiedys od ciebie…przekonalam sie ze wilki to super inteligentne zwierze..jak cos sie dzieje z ich strony czlowiekowi to pewnie nie bez przyczyny…
No można to różne interpretować, ale owszem – wilki są inteligentne, to fakt :] A poza tym uwielbiam te zwierzęta.. i nawet nazwa mojego zastępu jest powiązana z tymi zwierzakami – też Wilki :) Pozdrowionka :]
Ciekawa historia. Ja nigdy nie mialem nic do wilkow, ale nie chcialbym nigdy takiego spotkac na wolnosci… Choc napisane jest ze nie atakuja ludzi mi poewnie trafilby sie jakis glupi egzemplarz i by mnie dziabnal… :P A co wiesz o lisach, bo ja wiem ze przenosza choroby XD
Normalnie się wzruszyłam… ;(
Dobrze, że są takie artykuły, a jeszcze lepiej, że są ludzie nie stukajacy się palcem w głowę kiedy ktoś mówi, że wilk nie jest krwiożerczym modercą…
Niestety w moim zyciu niewielu takich spotkałam, bo przecież najłatwiej jest zatrzymac się na etapie „Czerwonego Kapturka”…dlatego jestem skazana w samotności kochać te wspaniałe zwierzęta. Miałam okazję widzieć żywe wilki ( nie w zoo !) i nigdy tego nie zapomnę, nie zapomnę wyrazu ich oczu, chociaż była to tylko chwila… Teraz wilki patrzą na mnie tylko z plakatów i fotografii, a ich wzrok prosi o zrozumienie i pomoc, w tym okrutnym świecie człowieka…
@Kuna…
To zależy w jakim środowisku się obracasz. Ja w sumie nie robiłem żadnej sondy wśród moich znajomych więc nie mogę się wypowiadać i odpierać jakiekolwiek tezy, jednak sądzę, że jest wiele osób, które myśląc „wilk” nie mają przed oczami krwiożerczej czerwono-kapturkowej bestii. Mam taką nadzieję. :)
Jeśli i to nie jest przekonujące, a zapewne nie jest, to powiem, że ja kocham wilki, chociaż nigdy nie spotkałem wilka w jego naturalnym środowisku.
Trzymam kciuki, byś spotkała więcej takich ludzi…
Głowa do góry i uśmiech na twarzy! ^^
@eWilku – od środowiska niewiele zależy. Kuna ma rację z tym, że większość ludzi swoją wiedze o wilkach przestało poszerzać na etapie „Czerwonego Kapturka”. W sumie są to raczej zwierzęta o których bardzo mało się mówi (chociażby w mediach częściej się mówi o dzikach, niedźwiedziach, bobrach, itp).
Ja tak czy siak, całym sobą, będę bronił dobrego imienia wilków!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich przyjaciół wilków ;)
Łukaszu… Nie chodziło mi o wpływ środowiska na jednostki, chociaż on jest naprawdę duży… ale są środowiska w których ludzie nie kierują się stereotypami, gdzie większość myśli krytycznie i nie przyjmuje tak krzywdzących opinii nawet o zwierzętach. Jeśli chodzi o starszą generację ludzi, to rzeczywiście mnóstwo tam osób o zamkniętych umysłach.
wilki są wspaniałe, nie ma chwili zebym mogła się myślami od nich oderwać wszystko o czym pomyśle zaraz sprowadza się do wilków kocham je!