Dwa tygodnie temu siostra Kasi - Angelika - wzięła ślub. Za fotografa robiłem ja, a kamerzysta został polecony przez wujka sióstr, który był bardzo zadowolony z nakręconego przez niego filmu. I sam muszę to przyznać - facet wie, co robi, a dodatkowo jest bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem, który bez problemu nawiązywał ze wszystkimi kontakt.
Zabawnie zrobiło się dopiero wtedy, gdy obejrzeliśmy film z wesela siostry Kasi. Te same kadry, te same efekty, ten sam styl ;) W zasadzie to te filmy różniły się tylko głównymi bohaterami. Chwilę się pośmialiśmy, a po chwili naszła mnie myśl - a jak ja też mam już wyrobiony jakiś swój styl i stałem się powtarzalny? Zaraz po powrocie do domu odpaliłem Picasę i przeleciałem wzrokiem po wszystkich swoich pracach z kilku ostatnich miesięcy. I co wyszło? Ku własnemu zaskoczeniu muszę stwierdzić, że chyba powoli zaczął mi się kształtować pewien fotograficzny styl.
Czym się charakteryzuje ten styl? Otóż charakteryzuje się bardzo ciasnymi i koniecznie poziomymi kadrami. A co w tych kadrach? Portrety, portrety i jeszcze raz portrety. I chociaż do doskonałości technicznej jest mi jeszcze cholernie daleko, a zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, to jednak właśnie te ciasne portrety podobają mi się najbardziej i największą przyjemność sprawia mi ich robienie. Takie kadrowanie uwalnia mnie od bałaganu w kadrze, którego trudno uniknąć przy luźniejszym kadrowaniu. I (moim zdaniem oczywiście) wbrew pozorom pozwalają pokazać więcej od tych zdjęć, na których na pierwszy rzut oka więcej widać.
Przedstawiam poniżej kilka losowo wybranych fotek zrobionych w ostatnim czasie:
A Ty? Jaki masz styl?
Tagi: fotografia, galeria, ja, styl, zdjecia,
Dodano: 9 miesięcy temu
Komentarzy: 10



Fotki są świetne! Co prawd ze mnie taki znawca/fotograf jak z koziej d*** trąbka, ale...