Hej! nazywam się Łukasz Więcek, a ten blog jest swoistym śmietnikiem moich myśli. Dlaczego śmietnikiem? Ano dlatego, że często między wartościowymi postami zdarza mi się wrzucać tutaj jakieś śmieci. Tak już mam i jedyne, co możesz zrobić, to się z tym pogodzić ;)

Jak robić emo-zdjęcia

Kolega eRIZ podrzucił w komentarzu link do artykułu z Nonsensopedii, w którym opisano, jak zrobić emo-zdjęcie ;) Polecam tą lekturę na nudne zimowe wieczory :D

Sam napraw starą lustrzankę

Na tej stronie znajdziesz tutorial (wraz ze szczegółowymi zdjęciami) pokazujący jak rozkręcić i ewentualnie naprawić stare lustrzanki, takie jak Minolta XG-M, Minolta XD-7 i im podobne.

Lomografia

Lomografia – co to jest i z czym to się je? Czy jest to powrót do korzeni, czy przelotna fascynacja tym, co wciskają nam media? Zobacz krótki materiał filmowy puszczony na antenie TVP Kultura.



Sam znam osobiście trzy osoby, które się pochłonęły w robieniu lomo-fotek. Mnie jednak to jakoś nie ciągnie. No prawda – jest w tych zdjęciach coś takiego magicznego. Jak oglądam takie fotki zrobione lomo-aparatem to (nie wiedzieć czemu) przypomina mi się dzieciństwo. Ale jednak jak dla mnie to fotki muszą być ostre jak brzytwa, mieć głęboki kontrast i jak największą rozpiętość tonalną ;) Inaczej mówiąc – fajna ciekawostka, ale nie dla mnie.

via http://24foto.net/

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Reddit
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop

Autor: Łukasz Więcek

Tagi: , ,

Dodano: 6 sty 2008, godz. 06:03
Komentarze: 6

  1. Wavatar marszu pisze:

    Facet, który zapowiadał film o lomo miał fryzurę jak emo :)
    Kolejna próba urabiania jakiejś ideologii do banalnych zdjęć, sprawny marketing i podkręcanie koniunktury na plastikowy szajs :)

  2. Wavatar Kmita pisze:

    Oj nie.
    Przede wszystkim powinno się czytać łomo a nie lomo ;)
    Poza tym robieni zdjęć tym aparatem jest niesamowite – nigdy nie wiadomo co tak na prawdę wyjdzie :) W tym wszystkim nie chodzi o zastąpienie nowoczesnych aparatów przez lomo tylko o fun :) To nie nowoczesny plastikowy szajs tylko stary rosyjski aparat.

  3. Wavatar JOUKI pisze:

    Ja mówię Lomo-fotkom stanowcze TAK!
    Sam czasem strzelę fotę starą poczciwą Smeną starszą ode mnie.

    Oczywiście zdjęcie cyfrowe również można przerobić, ale to nie ten sam efekt i brakuje zniecierpliwienia „Cholera, mogłem trochę dać na lewo bo ścięło drzewo przy koronie…” :)

  4. Wavatar krzychu pisze:

    No widzisz Łukaszu – a mnie stylizacja lomo bardzo odpowiada :)

  5. Wavatar kasia pisze:

    jaki aparat wybrac? chce jakis tani. zastanawuam sie miedzy fisheye a supersamplerem.

  6. Wavatar Evergreen pisze:

    Lomo bo łatwiej się wymawia, tak bardziej anglojęzyczne. Cieszy mnie to, że ludzie sięgają po stare aparaty, robią coś fajnego. Uważam, że jest to dobra zabawa i rozrywka sposób na ruszenie tyłka od kompa/tv i ruszenie w plener – cokolwiek. Efektem jest zagadka. Mnie osobiście z taka fotografią łączy dzieciństwo i zapewne każdego człowieka gdzies z lat ’80, takie byly sprzety w tych czasch, do dzis mam w szafie ojcową smene 8m i mam zamiar przypomniec cos sobie o niej. Mam tez stosy zdjęc w stylu „Lomo” z lat np. ’85. Ideologia/trend/moda to było zawsze jak pozerka i szpan, dzis mamy lomo, emo, hdd, dvd, vcd, itd… :))))) wszystko dla ludzi mniej ideologi wiecej zapału i checi, brac aparaty i robic foty :) Pozdr!!
    P.S.
    W sobote zabieram 2 rolki kliszy ruszam w miasto, nie na browar, nie do knajpy zadymionej, w miasto w ruch i mam zamiar dobrze odpocząć po tygodniu pracy.

Dodaj komentarz




Powiadamiaj mnie o nowych komentarzach do tego artykułu.

  • RSS
  • Śledzik
  • Facebook
  • Vimeo
  • Last.fm
Autor: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License test