Może nie każdy o tym słyszał, ale kilka pierwszych dni wakacji spędziłem z Kasią nad morzem. Jak na porządnych turystów przystało, trzeba było wysłać do znajomych kartki. A jako, że płynie we mnie fotograficzna krew, wymyśliłem sobie, że jako kartki wyślemy naszą fotkę ;)
Kartka docelowa wg naszych zamysłów miała wyglądać mniej więcej tak:

Oczywiście nie dysponowaliśmy tam na miejscu żadnym komputerem, więc chcieliśmy chociaż wywołać u fotografa zwykłą fotkę zrobioną na plaży, i wodoodpornym mazakiem dopisać pozdrowienia. Niby proste i banalne do wykonania, prawda? Nic bardziej mylnego! Kto by pomyślał, że w czasach, w których młodsi użytkownicy aparatów nie wiedzą nawet co to jest klisza, nie będzie można znaleźć zakładu, który mógłby wywołać fotkę z cyfrowej karty!
Po zrobieniu fotki, pełni entuzjazmu wyruszyliśmy w głąb Rewala w poszukiwaniu zakładu foto. Jak na złość jedyny zakład w mieście był zamknięty (i nie wyglądał na taki, który w najbliższym czasie miałby być otwarty). Wpakowaliśmy się więc w samochód i pojechaliśmy do Trzęsacza. Tam niestety też klapa, bo pan mógłby wprawdzie wywołać nam fotkę z cyfraka, ale dopiero na za kilka dni. I w dodatku, jeżeli nie chcielibyśmy zostawiać na całą dobę naszej karty w zakładzie, to musielibyśmy uiścić opłatę w wysokości 10zł za nagranie tej jednej fotki na CD. Podobna sytuacja była w Dziwnowie, Dziwnówku i Międzywodziu.
Postanowiliśmy więc wybrać się w czwartek do Międzyzdrojów. Pomyśleliśmy - takie duże miasto, to na pewno już umieją wywołać fotkę z cyfrówki na poczekaniu. W pierwszym zakładzie jaki znaleźliśmy miły Pan powiedział nam, że nie ma problemu z wywołaniem cyfrowego zdjęcia, i że już za tydzień będzie do odbioru (!). Powoli zaczynaliśmy tracić nadzieję na jakikolwiek sukces w tej sprawie. A nawet powiem, że już prawie całkowicie straciliśmy nadzieję. Prawie, bo ostatnie szanse pokładaliśmy w Kamieniu Pomorskim, który wprawdzie jest kawałek od morza, ale jest największym miastem w okolicy.
W drodze powrotnej do domu zahaczyliśmy więc o Kamień, w którym o dziwo udało się wywołać to zdjęcie w 10 egzemplarzach na poczekaniu. Alleluja! Dopisaliśmy mazakiem pozdrowienia, wsadziliśmy w koperty i wysłaliśmy!
I kto by pomyślał, że są jeszcze w Polsce tak zacofane technicznie regiony? Porażka...
A teraz pewne już jest, że po najbliższej wypłacie stanę się posiadaczem takiej oto termosublimacyjnej drukareczki do zdjęć - Canon Slephy CP720:

To maleństwo potrafi w niecałą minutę wydrukować fotkę o jakości porównywalnej do fotek z zakładu foto (część użytkowników uważa nawet, że ta drukareczka je przewyższa). Całkowity koszt jednego zdjęcia wynosi ~1,05zł, co wcale nie jest dużo, biorąc pod uwagę swobodę czasu i miejsca drukowania. Do wydruku nie potrzebny jest nawet komputer, bo drukarka ma czytnik kart, złącza PictBridge/Direct Print oraz wyświetlacz.

Po prostu miodzio! I więcej nie będzie już stresu związanego z wywoływaniem zdjęć...
I jeszcze jedno - serdecznie przepraszamy wszystkich, którzy nie dostali od nas kartki. Byliśmy naprawdę ostro ograniczeni budżetowo. Na pocieszenie przesyłamy całusy :*:*
Tagi: ja, kasia, offtopic, zdjecia,
Dodano: 10 miesięcy temu
Komentarzy: 13
Bylem naprawde bardzo mile zaskoczony!


Świetny pomysł. Całe szczęście, że w moim mieście mogę zrobić i 100 zdjęć tego samego dnia, a laboratorium, z którym współpracuje robi naprawdę bardzo dobrej jakości fotki i mam zniżkę he he he.