Kameraflage jest ciekawą technologią pozwalającą na ukrycie dowolnego tekstu/grafiki na obrazach, filmach, koszulkach, itp, który „gołym okiem” jest niewidoczny. Żeby go zobaczyć, trzeba… zrobić mu zdjęcie ;)
Ukryty tekst można zobaczyć patrząc na niego przez aparat, kamerę lub przez specjalny wizjer. Jakie to może mieć zastosowanie? Podejrzewam, że ta nowinka znajdzie zastosowanie głównie w obronie praw autorskich. Wyobraźcie sobie zdziwienie faceta, który siedział 2 godziny w kinie nagrywając film, a po powrocie do domu zobaczył ciągnący się przez całą szerokość ekranu napis „Spieprzaj dziadu!”? :D

Oczywiście taka nowinka na pewno znajdzie też zastosowanie w świecie gadżetów. Na ten przykład producenci ubrań już zaczęli eksperymenty z rysunkami ukrytymi na ciuchach:

Zakres zastosowań tego patentu będzie pewnie bardzo szeroki. Napisy w filmach widoczne tylko dla tych, którzy chcą je widzieć, ochrona praw autorskich, nadruki na koszulkach, czy na tłach znajdujących się na scenach koncertowych. A pewnie czas ujawni jeszcze wiele, wiele innych zastosowań.
Pewne jest jedno – technologia kameraflage jest dowodem na to, że cyfrowe urządzenia optyczne już dawno wyprzedziły możliwości ludzkiego oka.
Więcej o tej technologii możecie poczytać tutaj. Pozdrawiam!

Tagi: ciekawostki, fotografia, nowość, zdjęcia
Dodano: 9 sie 2007, godz. 02:38
Komentarze: 5

Na jakiej zasadzie to działa?
Widziałem już na allegro folie na wyświetlacz komórki uniemożliwiające patrzenie pod kątem, żeby ktoś przypadkiem twoich esków nie czytał…
A na tej zasadzie, że aparat „widzi” te zakresy fal, których człowiek nie jest w stanie zobaczyć. Dlatego międzi innymi stosujemy w aparatach filtry UV – niby oko nie widzi, ale aparat rejestruje.
bardzo ciekawe – choć przyznam, że zasady również nie kumam :)
Bardzo ciekawe to za mało powiedziane :) . Czego to ludzie nie wymyślą ;P .
nie dlugo beda reklamy na pomnikch umieszczac ;) niewidoczne golym okiem