Chodzi mi ostatnio po głowie myśl, co by nie przejść się do sklepu fotograficznego i nie kupić kliszy do swojego Zenita. Nie miałem go w łapkach jakieś 10 lat, a wcześniej "wypstrykałem" (dosłownie wypstrykałem!) nim zaledwie jedną rolkę (z której wyszły w miarę ostro i dobrze naświetlone dwa zdjęcia;) Ale jakież było zdziwienie jednego mojego znajomego, gdy dowiedział się, że chcę rzucić fotografię cyfrową na rzecz analogowej!
I tego właśnie nie rozumiem. Dlaczego w dzisiejszych czasach młodemu człowiekowi fotografia kojarzy się już tylko z cyfrówkami? Czy zdjęcia wywyoływawne z kliszy nie są już zdjęciami? A może po prostu młode pokolenie nie zna po prostu czegoś takiego, jak "aparat na kliszę"?
Ach - sam jeszcze doskonale pamiętam czasy, gdy zabierało się na obóz dwie klisze i na całe dwa tygodnie miało się do wykorzystania zaledwie 72 klatki filmu. Oczywiście nie mogło być mowy o 72 wspaniałych fotografiach - zawsze były to 72 wielkie niewiadome. Miało to swoje zalety, jak i wady. Wadą niewątpliwie była cena całej zabawy, ograniczona ilość klatek oraz niepewność, czy dane zdjęcie wyszło, czy też nie. Fotografia analogowa miała jednak także jedną olbrzymią zaletę - zmuszała właściciela aparatu do myślenia! Każde zdjęcie wymagało przemyślenia kompozycji, kadru, jak i samego pomysłu na zdjęcie. Paradoksalnie, tą wielką zaletę fotografii analogowej zawdzięczamy głównie jej wadom ;)
Fotografia analogowa to także cała nasza historia! Od 1826 roku wszystkie ważne dla ludzkości wydarzenia były uwieczniane właśnie dzięki światłoczułemu materiałowi. Sporą dawkę historii możecie obejrzeć między innymi na blogu Shorpy.

Shorpy jest naprawdę olbrzymią skarbnicą pełną fotograficznych perełek. Zdaję sobie sprawę, że dla części z Was będą to stare, nieostre, czarnobiałe zdjęcia. Wiem też jednak, że pozostała część z Was dopatrzy się w nich tego, co ja - piękna, wyjątkowości, duszy... Miłego zagłębiana się w historii.
link do Shorpy został znaleziony na blogu Futomaki
A teraz coś na deser ;) Skoro przeczytałeś ten post do końca, to znaczy, że musiał Cię zainteresować. W takim razie powinny też przykuć Twoją uwagę takie posty, jak Lubię ciasne ;), Kontrasty w fotografii (galeria), czy chociażby Absolute alone. Ponadto warte przeczytania mogą się jeszcze okazać posty Surrealistyczne zdjęcia i Lustrzane marzenia. Miłej lektury.
Tagi: fotografia, galeria, historia, zdjecia,
Dodano: 2 miesiące temu
Komentarzy: 6

Na dowód zapraszam na lavinka.bloog.pl i wpisy z Łodzi, Lublina, znad Morza i z Kazimierza oraz Janowca. Wszystko robione Zeniem (Warmia i Wisła już nie). Są tam tez zdjęcia z Łazienek. Z Zeniem jest tak, że trzeba z 5 klisz przepieprzyć by się go nauczyć. Nie patrz na światłomierz jeśli nie masz zewnętrznego. Mój model ma ale większość tych nowszych Zenitów na baterie ich nie ma tylko jakieś diody i inne łapki. Jeśli masz taki model a nie posiadasz fociarskiej intuicji to polecam czas 1/125 i przysłonę 5,6-8 przy w miarę ładnej pogodzie. Mało co się wtedy psuje. Jeśli jest pochmurno to 1/30. A jeśli bardzo słoneczne, bez jednej chmurki to 1/250. I po sprawie 

















Ja jakiś czas temu kupiłem kliszę do swojego Canona 3000 i...przez miesiąc leżał on w szafie bo bałem się nim zrobić zdjęcie
Dopiero tydzień temu zacząłem nim robić. Zobaczymy co z tego wyjdzie.