Nie, nie – wbrew pozorom nie będzie to post o moich kompleksach ;) Aczkolwiek o temat kompleksów się nieco otrze. Niestety nie będzie to post w żaden sposób związany z fotografią, ale nie będzie to też kolejny post polityczny ;) Powiem wprost – będzie to kilka przemyśleń na temat naszego Smarta.
Naszła nas ostatnio myśl, żeby wymienić naszego małego czterokołowca na coś nieco większego. Po przejrzeniu praktycznie wszystkich marek i modeli aut jakie są do nabycia na polskim rynku wybór padł na Mercedesa A-klasy.
Dodatkowo w tym wyborze utwierdził nas fakt, że kilka dni temu rodzice mojej Kasi kupili sobie takie samo autko ;) Obrazek poniżej prezentuje nowego (używanego;) Mesia moich teściów, oraz naszego aktualnego brzdąca:

Autko fajne, małe, dynamiczne, ciche, przytulne i z klasą (A-klasą;). Podczas, gdy Kasia się coraz bardziej na niego napalała, ja postanowiłem zrobić prostą kalkulację ile będzie nas kosztowało utrzymanie tego samochodu w porównaniu ze Smartem. Wyniki tych kalkulacji przeszły moje najśmielsze oczekiwania…
Do obliczeń wykorzystałem dane o średnim spalaniu tego Mercedesa z serwisu AutoCentrum oraz moje własne obliczenia z ostatnich 6 miesięcy jeżdżenia Smartem. Dodam tylko, że nasz Smart ma silnik Diesla o pojemności 0,8, a nasz przyszły Mercedes miał mieć benzynowy silnik 1,4 (na Diesla by nam nie starczyło). Do rzeczy…
Przez pół roku przejechaliśmy Smartem około 10000km, co w przeliczeniu daje 20000km rocznie (na pełnych latach lepiej się wszystko obrazuje:). Przejechanie tych 20 tysięcy kilometrów Smartem kosztowało nas około 2100zł. A co, jeżeli w przyszłym roku mielibyśmy przejechać ten sam dystans Mercedesem? Wtedy na paliwo byśmy musieli wydać około 7000zł! Prawie 5000zł różnicy w ciągu jednego roku! Ponad trzy razy więcej niż przy Smarcie!
Pomyślałem sobie „no dobra – ale czy to naprawdę aż tak dużo?”. Pomyślałem i zacząłem liczyć dalej ;)
Aby jeździć sobie Mercedesem i żyć na takim samym poziomie, na jakim żyjemy teraz, musielibyśmy przepracować dodatkowe 4 miesiące w roku (640h dodatkowej pracy). Przeliczając to inaczej, oboje z żoną byśmy musieli zostawać w pracy codziennie około godziny dłużej, co by nam pozwoliło zarobić te dodatkowe 450zł miesięcznie na pokrycie różnicy pomiędzy spalaniem Smarta a Mercedesa.
W tym momencie wiedziałem już, że zamiana Smarta na Mercedesa byłaby największą głupotą, jaką mogłem w życiu zrobić. Głupi wyjazd nad morze Smartem kosztuje nas w tej chwili jakieś 70zł w obie strony, natomiast Mercedesem byśmy musieli dołożyć do tego jeszcze 170zł (w obie strony wychodzi 250zł). Za te 170zł można sobie spokojnie pobalować nad morzem dodatkową dobę ;)
Wiele osób się nam dziwi, jak my możemy jeździć takim małym samochodem. Ja to pytanie zawsze odwracam – dlaczego mielibyśmy jeździć większym? Póki co jesteśmy tylko my we dwoje i razem dojeżdżamy do pracy. Niech więc ktoś da mi chociaż jeden argument przemawiający za tym, że lepiej by nam się żyło, gdybyśmy wozili ze sobą trzy wolne miejsca i mieli na życie 450zł w miesiącu mniej? Chociaż jeden argument!
Zaprawdę nie pojmuję przewagi dużego auta nad małym, jeżeli się takowego nie potrzebuje. Mój przyjaciel przymierza się teraz do zakupu samochodu – uparł się na jakieś duże auto (kombi), bo od czasu do czasu gdzieś ze znajomymi wyjeżdża. Czy naprawdę takie wycieczki są warte tych 5000zł rocznie? W pracy też mam kilku kumpli, którzy wpakowali się w duże auta, które im palą jak smoki. Ale nie – dalej uparcie twierdzą, że mają lepsze fury (chociaż nie potrafią tego zaargumentować;).
Oni nie potrafią znaleźć argumentów, więc ja spróbowałem coś wymyślić. Jednym takim argumentem może być maksymalna prędkość. Większość tych dużych, męskich aut posiada liczniki wyskalowane do 220km/h, a nasz Smarcik tylko do 140km/h. No dobra. Ale po pierwsze – w Polsce i tak nie ma dróg, po których można jechać chociażby te 140km/h, a po drugie – i tak w trasie trzymamy się około 100km/h żeby autko optymalnie zasysało paliwo z baku.
Drugim (aczkolwiek nieracjonalnym) argumentem może być po prostu to, że Smartem to „siara” się poruszać. Powiem tak – dla mnie siarą byłoby być na tyle pustym i płytkim człowiekiem, żeby kupować duże auto tylko dlatego, żeby nie mieć małego auta ;) Jako człowiek myślący logicznie wybrałem sobie samochód, który jest praktycznie szyty na moje potrzeby. Znajdźcie mi większe auto palące w trasie 2,8l/100km, którego roczne ubezpieczenie nie przekroczy 300zł, a z chęcią rozważę jego zakup. Prędzej czy później pojawi się przecież w naszym życiu dziecko, więc większe auto kiedyś na pewno się przyda. Ale zanim to „kiedyś” nadejdzie nie mam zamiaru wyrzucać rocznie 5 tysięcy złotych.
Wiem, że mógłbym sobie kupić jakiegoś Fiata Punto, czy inne tanie w utrzymaniu auto, które będzie paliło dużo mniej od tego Mercedesa. Ale na co bym się nie zdecydował, to i tak wszystko będzie w eksploatacji dużo droższe od Smarta.
Nie chcę, żebyście myśleli, że wielbię tego Smarta ponad wszystko na ziemi. Jest to samochód z pewnymi wadami (chociażby cholernie twardym zawieszeniem). Jasne jest też to, że mając 5-osobowe auto można zabrać znajomych i wtedy koszty przejazdu maleją. Mając auto z nadwoziem typu kombi można sobie przewieźć jakieś meble i być niezależnym od innych. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – ile razy w życiu woziliście meble? Raz? Dwa?
Ja w najbliższym czasie będę musiał przewieźć do domu akwarium o długości 120cm, ale jakoś wolę z tych zaoszczędzonych 5000zł wygospodarować 10zł na piwo dla kumpla z pracy, który mi je przewiezie swoim kombiakiem, niż kupować specjalnie do tego celu duży samochód ;)
Wybaczcie za ten długi, nudny post, ale musiałem się wygadać, pomarudzić i przedstawić swoje racje ;)
Pozdrawiam!

Tagi: Mercedes, offtopic, oszczędność, Smart
Dodano: 20 maj 2009, godz. 20:44
Komentarze: 68

2,8l/100km – hm… może Audi A2? ;)
Tyle, ze drogie…
Ale chyba też bym wolał Smarta od A-klasowego Mercedesa ;)
Czemu duży? Bo nawet jak jakiś pacan wjedzie Nam w auto, to większe szanse, że nic
Nam się nie stanie (tak od razu od najgorszej strony patrzę :) ), choć przyznam
szczerze, że koszty obliczone przez Ciebie i całość oszczędności Smarta robi wrażenie.
:)
Mój mężczyzna wozi się Jeep’em Grand Cherokee z instalacją gazową i też by nie
zamienił go na nic innego… Rzecz gustu, choć muszę przyznać, że polubiłam jak mnie
wozi tym swoim autem… :)
Samochody i ich rodzaje to bardzo indiwidualne podejscie i w zasadzie trudno jest obronic swoich tez w tym ogromnym kulturowym temacie .
Moje podejscie do aut zmienia sie od lat .
Moje pierwsze auto i jazda rozpoczela sie kiedy mialem 16 lat .
Wozilem swoje dziewczyny i to byl przydatny instrument do jazdy w zaciszne lasy .
Jednak juz wtedy zauwazylem ze nie lubie prowadzic ,ze wzgeldu na to ze kierowca ma mniej swobody anizeli pasazerowie.
Kiedy zaczalem pracowac juz nie kupowalem auta gdyz komunikaja w Polsce jest jedna z najlepszych na siwiecie w porownaniu do Kanady do ktorej wyjechalem w roku 1976 .
W tym kraju bez auta nie da rady,nie mowiac juz o wakacjach gdzie autobusy lub pociagi dojezdzaja tylko do duzych miast .Jest po prostu makabrycznie .
Z tego wzgledu musialem kupic cos do jezdzenia i byly to 5 litrowe silniki i mniejsze .Duze auta do ciagneicia ciezkich tutaj przyczep campingowych .
Poniewaz benzyna skoczyla ostatnio strasznie tutaj i szczegolnie trzeba zwrocic uwage na odleglosci tutaj w porownaniu z Europa.
Dziennie z pracy i do pracy przecietnie w moim przypadku bylo 75 km potem dojezdzalem do Montrealu co w jedna strone dawalo mi 190 km.
Obecnie szukam malego auta ,interesuje sie Yaris i Smart.
Twoj blog jest super i kieruje mnie w kierunku Smarta ,tutaj nie ma diesli
Generalnie obecnie uwazam ze samochod to konserwa i nie ma znaczenia
jaka ,wazne zeby sie tanio poruszac.
Kocham turystyke rowerowa i zauwazylem ze Smart posiada jako dodatek bagaznik rowerowy .
Twoj blog przekonal mnie do tego auta versus Yaris ,ktorej najmniejszy silnik na tym rynku to 1500 cc
Dzieki
J
Cieszę się, że mogłem pomóc. A mógłbyś jeszcze zdradzić, czy rozglądasz się za autem
nowym, czy używanym? Bo jak byś chciał kupić coś nowego, to może warto jeszcze rozważyć
zakup Toyoty IQ, lub dużo tańszego Fiata 500?
Toyota IQ:

Fiat 500:

no z tym ze nie ma drug po ktorych mozna smigac 140 to sie nie zgodze, fakt zadko tyle latam ale niewiele mniej……
pozatym kwestia wygody, napewno takie punto czy astra II prowadzi sie lepiej niz ten smarcik, i napewno jest bezpieczniejsze, wkoncu jest wieksze, choc akurat smart w zderzeniu z murem wychodzi całkiem niezle
i zastanawia mnie jedno, taki matiz jest wiekszy od smarta, ale nie ma bagaznika, jednak we dwojkę mozna sie tam na wczasy jako tako zapakowac, a jak zapakowac sie w smarta?
pomijam juz fakt ze do naszej astry II ledwo wchodzą walizy lotnicze siostry które spokojnie wrzucam do bagaznika samary, ktora wciaz jezdzi
ale fakt 2.8/100kmh, ja sie zadowalam 10 litrami i wiem ze jak pojadę na ryby to niczego nie urwę :P
dlatego tez pewnie nie chcialbym sie zamienic na smarcika, bo bym musioał z wedkami kombinowac, a tak mam cały rok bagaznik zajety wedkami i cała resztą, w tym roku grila nie wozę.
no i na jesieni bylby problem. do samarki wrzucam spokojnie 500kg wazywa i tez sie nie boje ze cos odpadnie
Jedynym argumentem, którym mogę odpowiedzieć jest bezpieczeństwo życia. Tak, wiem że to mocny tekst, ale gdybym na wypadł z drogi Waszym Smartem, to pewnie bym teraz niczego nie pisał. A tak, wypadłem C-klasą i jadąc 50 km/h waląc drzwiami kierowcy w drzewo ostałem się cały. Fotka: mercedes z drzewa.
Ja nie wiem, co Wy chcecie od bezpieczeństwa w Smarcie. Przecież jest to jedno z
najbezpieczniejszych aut ;) Jest to najzwyklejsza rajdowa klatka bezpieczeństwa
opakowana w ładny plastik :D I jeszcze nie zdarzyło nam się, żeby coś odpadło.
Co do komfortu – na trasie Zielona Góra – Częstochowa nie miałem na co narzekać. Na
pewno wygodniej mi się siedzi w Smarcie, niż w Toyocie Starlet moich rodziców.
I wracając do bezpieczeństwa – polecam obejrzenie tego filmiku:
Przy zderzeniu czołowym nie pęka nawet przednia szyba ;)
Po tym filmiku, http://www.youtube.com/watch?v=ju6t-yyoU8s dopiero mogę ci przyznać iż nawet bezpieczne jest to auto.
A tam. Dopiero ten filmik pokazuje bezpieczeństwo Smarta :D http://www.youtube.com/watch?v=-Rs-h1TI2s0
Masz zupełną rację jeśli chodzi o oszczędność, też myślę nad smartem jako kolejnym autem – tyle że często jeżdżę gdzieś dalej na kilka dni i jednak nawet jadąc w 2 osoby do Smarta chyba nie jest łatwo się spakować na dłuższy wypad, co?
No i mam wrażenie że od czasu jak macie Smarta, dość często pojawiał się temat serwisowania go – częstotliwość to jedno, a koszt napraw chyba jest sporo wyższy niż w przypadku popularniejszych aut?
Tak – temat pojawia się dosyć często, ale cały czas dotyczy jednej i tej samej usterki. Jest
po prostu do wymiany wysprzęglacz – ot jedna usterka, na zlikwidowanie której nie mamy
kasy.
Jeżeli chodzi o pakowanie się… nie mieliśmy z tym nigdy problemu. Bagażnik duży się nie
wydaje (150l), ale udało się do niego wcisnąć nawet komodę i dowieźć ją z Ikei we
Wrocławiu do Zielonej ;) I myślę, że też bez problemu by weszły dwa plecaki ze stelażem.
Dodatkowo jest cała masa miejsca pod fotelami (są dosyć wysoko), jak i zaraz za nimi (no
chyba, że ktoś odsunie sobie fotel aż do samego końca;)
Kilka razy też jechaliśmy naszym brzdącem do hurtowni do Częstochowy na większe zakupy i zawsze wszystko się mieściło ;)
Prawdę mówiąc jak bym miał kupować jakieś autko dla siebie głównie do poruszania się po mieście, to też bym kupił coś małego. Ale ciut większego niż Smart. Niestety taki Smarticś z tym 2,8l/km jest fajnym autkiem, ale dla np mojej siostry. Ja jak coś wolał bym takiego np Fiata Panda ew coś ostatnio po eLkach podoba mi się Toyota Yaris. Ale oczywiście gdybym miał wór kasy, to bym sobie kupił Toyotę Prius.
Gdzie Smart ma zapasowe koło? I jak pojemny w praktyce jest bagażnik?
Koło zapasowe jest w spreyu ;) W sumie fajna sprawa – nie trzeba wozić lewarka, pompki i
nie trzeba się brudzić. Ot – wkręcasz wentylek, opróżniasz sprey który pompuje koło i
wpuszcza do środka uszczelniającą ją piankę. Koszt jednego takiego „koła” to około 20zł.
A o bagażniku napisałem już tutaj odpowiadając na komentarz Jerzyka.
nie ma zapasowego koła, ma zapewne zestaw naprawczy
ale ja mam inne wpytanie
no dobra na trasie 2.8, ale jak zwawy jest ten silnik?
szfagier marudził na nowa fieste która niby nie jest taka duza i siedzi juz disel 1.4 i niestety przy benzynie astrze II ( 1.4 16 zaworowy, ładnie sie kreci na trasie 450 km wyszlo mi 6.3 lub prawie 8 przy wyskich obrotach i bardzo energicznej jezdzi po kretych drogach ) wysiada i zatrzymuje sie na 140 kmh a powyzej 3 biegu to juz w ogle nie chce jechac
tak smarta na dojazd do pracy bym chciał, ale wyjazd za miasto to problem by byl, no i własnie CENA
Sprawa dynamiki Smarta wygląda następująco. Jak każdy Diesel (niezależnie od
pojemności) z miejsca nie wyrwie z piskami opon. Ale to już jest urok Diesli i tyle. Dalej aż
mniej więcej do 90km/h jest bardzo dynamicznym autem. Powyżej tej prędkości traci już
nieco na mocy, ale dalej bez problemu da się wyprzedzić na trasie TIR-a, czy inne powolne
dziadostwo ;) Myślę, że mogę porównać moc tego silnika 0,8CDI do mocy naszej starej
Sieny z silnikiem 1,6 16V.
Jednak waga Smarta ma tutaj kolosalne znaczenie (700kg) :) No i w trasie przydaje się ten
6 bieg. Przy prędkości 100km/h obroty trzymają się na poziomie 2000 (przy 140km/h
obroty wzrastają do „aż” 2500;)
„Jak każdy Diesel (niezależnie od pojemności) z miejsca nie wyrwie z piskami opon.”
Bredzisz ;) Ja tam swoim 2.0 wyrywam z piskiem opon.
Właśnie chciałem się pytać o tą max prędkość przy jakich obrotach. Czyli tak naprawdę to nie jest max? Skoro osiąga ją przy optymalnych obrotach 2-2.5 tysiąca.
Noż Łukasz, nie opowiadaj… :X
Astra F 1.7D, 60KM i potrzymam Ci kołami w miejscu przez parę sekund. :P
No dobra – nigdy nie siedziałem za sterami mocniejszego Diesla, więc się spierać nie będę
;) Po prostu tak mi powiedziano, że Diesel ma te pół sekundy opóźnienia od momentu
wciśnięcia pedału gazu do ruszenia z miejsca.
Jeżeli chodzi o tą prędkość maksymalną – niestety więcej jak 140km/h na prostej drodze
nie pojedzie. Trzyma się tych 2500 obrotów i nie da rady wycisnąć z niego już nic więcej.
Opóźnienie? Ja o czymś takim nie słyszałem… Poza tym, to nie ma sensu; puszczasz tylko później sprzęgło, jeśli jest w ogóle jakieś opóźnienie.
Ja niczego takiego nie odczuwam, ale to może z przyzwyczajenia. [;
Trzyma się tych 2500 obrotów i nie da rady wycisnąć z niego już nic więcej.
Z obrotami w dieslu jest jak z liczbą mpix w aparatach. :P
Bardzo ciekawy artykuł. Bardzo interesująco przedstawiłeś zalety tego samochodu. Najbardziej interesujący jest wynik paliwa. Możesz powiedzieć jak kwestia spalania w mieście?
Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale jakoś mi umknął Twój komentarz. Zimą auto
paliło około 4,5l/100km w mieście. Teraz, gdy się ociepliło spalanie wyraźnie zmalało, ale
mam jeszcze za mało danych, żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski.
Pozdrowienia z AutoCentrum ;)
Również pozdrawiamy ;)
Gdybym znała się trochę więcej na samochodach….
No dobra – chciałbym po raz ostatni rozwiać wątpliwości związane z kwestią pakowności Smarta. Mówicie, że w Smarcie jest za mały bagażnik, żeby dwie osoby mogły się spokojnie spakować na wakacje? No to zobaczcie:
Dla porównania „starałem się” tą samą ilość bagażu wcisnąć do Mesia moich teściów. Wynik był opłakany…
Na koniec wrzucam jeszcze filmik prezentujący dynamikę rozwijania prędkości od 0 do 50km/h (niestety komórka nie pozwoliła mi nagrać dłuższego filmiku, ale generalnie do setki rozpędził się w 18sec):
A nie masz fotki z tymi bagażami z profilu?
Niestety.
no to obaiłes juz wszystkie moej wątpliwosci
procz jednej, nie stac mnie na smarta a zamiast hasselblada moglem kupic astre I :P
Smarty fajne są. ;] Sam bym chciał jednego, ale cholernie się cenią.
A na przyszłość jak już będziesz kupował takiego Mesia pamiętaj – jakaś część produkcji z któregoś rocznika miała wady mogące powodować dachowanie przy wyższych prędkościach na ostrzejszych zakrętach! (auto się po prostu elegancko przewracało) Później w te modele w ramach gwarancji montowali ESP dlatego warto sprawdzić wszystko dokładnie przed kupnem.
A z tej półki to ja mogę polecić Ci Hondę Jazz – wygląda bardzo podobnie, ale zapewniam, że z bagażami nie będzie najmniejszego problemu. Nie dość, że bagażnik jest sporawy to tylne siedzenia mają fajny patent na składanie, polecam zobaczyć: http://allegro.pl/show_item.php?item=637444406
Smarty nie są aż takie drogie. Za 10000zł można spokojnie kupić 8 letniego Smarta. Co innego ta nowa generacja – tutaj ceny zaczynają się od 40000zł ;) Ale kiedyś na takiego uzbieram! Zobaczycie!
Faktycznie, patent przedni. Dzięki temu łatwo można przewieść coś nietypowego np duże LCD (w pudełku)
Wydaje mi się, że Smart nie jest auem „rodzinnym”. Bo chyba dwojgu dorosłym i trojgu dzieciom ciężko by się było tam pomieścić. Tak mi się tylko wydaje.
tam sa dwa fotele, nie ma miejsca na 3 dzieci
wiec niech Ci sie nie wydaje
no tak 10 tys, ale za tyle to ja kupie auto ktore starczy i na codzien i na swieto, a przy smarcie, chyba bym potrzebował jeszcze drugiego auta
i mimo iz jestem rpzekonany o tym co piszesz, to jednak uwazam ze po naszych drogach kiepsko to sie bedzie prowadzic, no niestety nie te wymiary
polecam sprobowac drogę od ostrowi mazowieckiej do zambrowa, tam nawet wyrpzedzic co kolwiek ciezko, a o zjechaniu na pobocze nie wspomnę, mozna zostawic koło na kancie, i miske jak koło jakims cudem przeskoczy.
fakt za 10 tys nie kupie młodszej astry, ale jakie bedzie miał wyposarzenie taki 8 letni smart?
@Michał: MotoAllegro stoi otworem ;) http://allegro.pl/search.php?string=smart&category=4029&category=12409
Ano, tak więc większa rodzinka by się w takim autku nie pomieściła.
Łukasz: te nowe smarty to te 4 drzwiowe? Fuj, nie rozumiem sensu ich „smartowości”.
A jeszcze co do Jazza, którego Ci polecam – przy spokojnej jeździe spala 5 litrów. Benzyny. ;P
Nie, nie. Te czteroosobowe są Smartami ForFor, a ten nasz jest Smartem ForTwo. Nowa
generacja ForTwo jest od tej starej minimalnie większa, nieco ładniejsza i bardziej
naszpikowana elektroniką.
A co do tych Smartów ForFor – zgadzam się w 100% – fuj! ;)
Co do tego pakowani… Łukasz, Ty chyba nie masz 190cm wzrostu i nie masz siedzeń maksymalnie do tyłu…
Jeździłem smartem i w moim przypadku takie zapakowanie niestety ale by się nie sprawdziło :)
Ano do 190cm trochę mi brakuje ;) Dokładnie to jakieś 18cm. Ale to nie zmienia faktu, że
fotel pasażera mamy zawsze maksymalnie odsunięty do tyłu, żeby można było się
wygodnie wyciągnąć, a z kolei do fotela kierowcy przykręciłem z tyłu gaśnicę, żeby się nie
walała po aucie ;)
Tak – zdjęcie z upakowanymi walizkami robi wrażenie, imponujący zestaw. Zwłaszcza na zdjęciu gdzie wszystkie walizki stoją obok auta, wtedy wyraźnie widać ile tego jest.
Mam tylko jedno „ale” – mam taką (cichą) nadzieję, że to jedynie pokazówka dla niedowiarków i naprawdę nie pakujesz tak bagaży do smarta. Jedno ostrzejsze hamowanie i te górne walizki pourywają Wam głowy…
Nigdy nie mieliśmy potrzeby się pakować w tyle walizek ;) Ale nawet jakby, to nic nam nie grozi – w Smarcie fotele są tak wyprofilowane, że sięgają prawie samego sufitu, co widać chociażby na tym zdjęciu:

Kiedyś w końcu się zbiorę i wpadnę do Ciebie się przejechać Smarcikiem ;) Dla osób,
które jeżdżą same lub od święta kogoś zabierają, jest to idealne rozwiązanie.
Też sobie takie cudo kiedyś sprawię ;)
Małe autka są naprawdę niezłym rozwiązaniem gdy się głównie śmiga po mieście.
Śmigam po mieście na zmianę Skodą Felicją i Matizem i mniejsze autko wcale nie
oznacza dużo mniejszego komfortu. W korkach stoisz i klniesz tak samo. Ale już wciskanie
się pomiędzy inne samochody na parkingu przychodzi dużo łatwiej ;)
Małe auta są przyszłością dużych miast. Dzisiaj gdzieś wyczytałem, że Obama będzie w
USA prowadził kampanię reklamową zachęcającą mieszkańców dużych miast do
przesiadki w małe samochody.
A nam w tej chwili marzy się Toyotka IQ ;) Ale na to cudeńko będziemy mogli sobie
pozwolić dopiero za kilka lat, jak pojawią się w sprzedaży używane egzemplarze.
Fajne macie to auteczko :):):)
A jak jest z ceną i dostępnością części do Smarta?
Z tym jest jeszcze ciężko. O ile takie drobiazgi jak klocki hamulcowe bez problemu można
dostać na Allegro, o tyle wszystkie ambitniejsze części trzeba sprowadzać ze
SmartCenter (a tych jest tylko 7 w całym kraju).
Znalazłem w sieci jeszcze jeden fajny filmik ;) Może nie jest do końca związany z tym
postem, ale warto zobaczyć:
What interesting article, but where took information?
Zdecydowanie zgadzam się z Panem, że nie warto kupować droższego auta w eksploatacji tylko dlatego aby go mieć albo żeby inni zazdrościli. Chociaż przyznam szczerze, że sama na mercedesa patrzę z zazdrością. (broń Boże zawiścią). Mercedes od zawsze był i jest moją ulubioną marką . Mam to szczęście, że współpracuję z firmą, w której takie samochody są formą wynagrodzenia, nie jedyną oczywiście :-). Zatem zapraszam do współpracy :-)
Witam. Też interesuje mnie zakup smarta (diesel), możesz określić na co trzeba zwracać szczególną uwagę przy zakupie tego auta. Czy jest coś „piętą achillesową” tego auta, jak wygląda sytuacja od strony eksploatacyjnej, awaryjności?
Pozdrawiam. Mariusz
Jeżeli chodzi o Smarty z silnikami Diesla, to po przebiegu 120000 trzeba już zwracać
szczególną uwagę na sprzęgło, a po przebiegu 200000 na turbinę. A tak, to raczej jest
samochód bezawaryjny. Jeżeli chodzi o wydatki eksploatacyjne, to wiadomo, że przez swoje
bardzo twarde zawieszenie szybciej padają amortyzatory i stabilizatory drążka kierowniczego –
ale to, to już zależy głównie od stylu jazdy :)
No i trzeba uważać na same sprężyny w amortyzatorach. Smarcik waży ledwie 700kg, więc
sprężyny są grubości ołówka. Jak z prędkością 140km/h zaliczysz jakąś większą wyrwę w
jezdni, to już po sprężynach ;)
Artykuł rewelacyjny!!!!!!!! Naprawdę jestem pod wrażeniem.. Też przymierzam się do zakupu smarta…
Witam, jestem w trakcie poszukiwania cdi 2002 – 2003. Na co patrzeć przy oglądaniu kandydatów. Jak wybrać ten jeden jedyny i czy klima dobrze pracuje?
Po pierwsze i najważniejsze – sprzęgło. Jest ono piętą achillesową wszystkich
Smartów CDI i po 120000 nadaje się do wymiany. Koszt sprzęgła razem z robocizną w
nieautoryzowanym serwisie to jakieś 2000zł (w autoryzowanym pewnie dwa razy tyle).
Poza tym w Smartach raczej nic się nie psuje. Wiadomo – takie pierdoły, jak klocki
hamulcowe, stabilizatory drążka, itp to siada w każdym aucie. Ale z większych usterek
to raczej nic więcej seryjnie nie występuje :)
Warto też jedynie sprawdzić, czy sprężyny w przednich amortyzatorach są całe. Są one
tak cieniutkie, że byle większa wyrwa w jezdni jest w stanie je załatwić przy większej
prędkości.
a czy wszystkie cdi to automaty
Generalnie nie ma Smartów z automatyczną skrzynią ;) Potocznie przyjęło się tak mówić,
ale z automatem to nie ma nic wspólnego. Powiedziałbym nawet, że jest to tylko taki
substytut skrzyni półautomatycznej. A ściślej rzecz biorąc, to jest to zwykła skrzynia z
elektronicznie sterowanym sprzęgłem. I z tego, co wiem, to jest ona montowana we
wszystkich Smartach.
dzięki wielkie, a jak sprawdzić sprzęgło przy zakupie, jeśli 1 raz będę nim jeździł to jakie będą ewentualne objawy zużycia. A i jeszcze jak tam klimatyzacja chula?
Klimy niestety nie mam, więc się wypowiadać nie będę.
A ze sprzęgłem, to może Ci być ciężko, jak nigdy wcześniej nie jeździłeś Smartem.
Objawem już psującego się sprzęgła jest zawieszanie się skrzyni biegów przy
dłuższych postojach. Po prostu jak auto dłużej postoi np na światłach, to sprzęgło
puszcza i auto samo zaczyna rwać do przodu. Jak będziesz oglądał jakiegoś Smarta, to
odpal go na samym początku (z mocno zaciągniętym ręcznym) i niech tak stoi na 1
biegu przez kilkanaście minut. Jak nic się nie stanie, to sprzęgło powinno jeszcze
trochę pociągnąć.
Swoje przeboje ze sprzęgłem opisałem w tym wątku na forum: http://nasz.smartklub.pl/modules/newbb/viewtopic.php?viewmode=flat&topic_id=2748&forum=6
Przeczytaj cały ten temat, a na pewno poczujesz się nieco mądrzejszy w tej kwestii :)
a ile km mają cdi 40, 41 czy 45 bo różnie podają sprzedawcy
Witam wszystkich.
Przeczytałem powyższe komentarze i też chciałbym się dorzucić z moją opinią, na temat małych samochodów.
Pierwszy raz „forTWO” widziałem w Niemczech w 2000 roku. Jeździłem wtedy VW Passatem kombi. Smart zawsze wygrywał, jeżeli chodzi o parkowanie. Często wyglądało to tak : foto. Kolejna sprawa to zawracanie na zakorkowanej wąskiej ulicy, Passat-em nie można było tak zawracać, więc nadal tkwiłem w korku. Zrozumiałem że przyszłość osób mieszkających w mieście, będzie związana z małymi samochodami.
Kolejna sprawa to bezpieczeństwo, podczas wypadku. No cóż nie jest tak różowo, w przypadku gdy, mały samochód ze swoją strefą zgniotu, zderzy się z dużym sztywniejszym samochodem. To co zabija człowieka, podczas wypadku, to gwałtowne wyhamowanie ciała. Impet jest groźniejszy, gdy pojazd poddaje się zmianie kierunku. I tu niestety małe samochody przegrywają z dużymi. Fizyki nie da się oszukać.
Link do wyników testu:
SMART 4 gwiazdki NCAP
Fiat 500 5 gwiazdek NCAP
Audi Q7 4 gwiazdki NCAP
Chcę zwrócić uwagę na to że gwiazdki są przyznawane w zakresie segmentu do jakiego należy samochód.
A teraz fizyka, tak wygląda test zderzeniowy, Audi Q7 (4 gwiazdki) i Fiata 500 (5 gwiazdek)
Z całą pewnością podczas takiego wypadku lepiej być w Q7 niż w Fiacie.
Kolejna rzecz, to drogi, bardzo fajnie jest to przedstawione
w tym filmie. Droga ma jedną „gwiazdkę” a Laguna ma 5 gwiazdek (link) . Prędkość 55 mil na godzinę to jest 88 km/h.
Reasumując, przyznawane gwiazdki, nie są kompletnym odzwierciedleniem poziomu bezpieczeństwa naszego samochodu, podczas wypadku.
To jest amerykańskie wyobrażenie oszczędnego pojazdu. Jestem ciekaw jak będzie się rozwijał ten projekt.
Jeżeli chodzi o smarta, to myślę że tak naprawdę jesteśmy jeszcze na początku, jeżeli chodzi o rozwój ultra-oszczędnych samochodów. Ja cały czas się przyglądam ale jeszcze się nie przekonałem.
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jestem zainteresowany zakupem smarta
właśnie z silnikiem diesla. Słyszałem, że silniki benzynowe należy reaktywować co 100
tys km (coś się dzieje z 3 cylindrem i silnik nadaje się do remontu), stąd po pierwsze
ekonomia i wybór diesla i chęć uniknięcia tego remontu, bo nigdy nie wiadomo jaki tak
naprawdę jest przebieg auta używanego. Czytałem także na forach internetowych, że
zarówno diesle i benzynowe jednostki lubią sobie podkradać olej z silnika i się „pocą”.
Autko fajne, małe i bardzo ekonomiczne, tylko niech mi dopisze szczęście i kupię dobry
egzemplarz, a nie jakiegoś truposza, który będzie więcej stał niż jeździł.
Najważniejsze, aby obalić pewien mit!!!
Jeżeli ktoś właścicielowi Smarta powie, że ma babskie auto lub nie jest męski, to
proszę się zapytać czy Witali Kliczko aktualny mistrz świata w kilku federacjach
bokserskich mierzący 2 metry jest babą?, ciotą? ma babskie auto?
Otóż on także ma smarta fortwo.
Ot taka moja krótka informacja w temacie.:)
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego użytkowania tego męskiego auta:)
Cześć Łukasz!
Pytanko dotyczy sprzęgła. Gdzie naprawić, dobrze i niedrogo?
Wolę wiedzieć przed usterką niż szukać dobrego warsztatu po.
Hasło ”mądry polak po szkodzie” w moim przypadku nieaktualny.
Myślę, że w przyszłości będę zadawał wraz z córką pytania dotyczące eksploatacji w celu uniknięcia przepłacania u pseudo-mechaników.
Mamy nadzieję, że jako miłośnik – znasz wszystkie możliwe pytania i wszystkie możliwe odpowiedzi.
Pozdrawiamy!
Witam, oddałeś w tym artykule dokładnie to co ja myślę. Jesteśmy młody małżeństwem, do dzieci jeszcze czas i na razie nie potrzeba nam paliwożernego smoka. Przymierzam się właśnie do zakupu smarta i prosiłbym bardzo o radę. Otóż czy naprawdę diesel jest tak oszczędny? Czy zawieszenie jest bardzo twarde? Jak wygląda zużycie oleju? Jak wygląda dynamika silnika – oczywiście wiadomo, że jest to małe autko, ale czy nie „zbiera” się dość wolno w tym silniku?
Z góry dziękuję za info :) Pozdrawiam.
Tak – naprawdę jest tak oszczędny, o ile się oszczędnie jeździ. Wiadomo, że jak będzie się chciało jechać 140km/h, to spali więcej.
Zawieszenie jest niestety bardzo twarde. Jest to podyktowane wymogami bezpieczeństwa, bowiem małe auto z miękkim zawieszeniem mogłoby się łatwo rozbujać i przewrócić.
Co do oleju silnikowego, to wymienialiśmy go rok temu i do tej pory nie dolliśmy ani kropli :) Nie ubyło dosłownie nic.
Jeżeli zaś chodzi o dynamikę, to kiedyś nagrałem filmik przedstawiający rozpędzanie Smarta CDI do 120km/h: http://vimeo.com/4769011
Jak widać, w prędkościach miejscich jest dynamicznym autem. Do tych 120km/h też rozpędza się dosyć spężnie, ale żeby dojść do 140km/h potrzebuje już kawałka drogi :)
My teraz właśnie sprzedajemy naszego Smarta, bo jesteśmy zmuszeni kupić sobie coś tańszego. Jak coś, to zapraszam do zapoznania się o ofertą: http://allegro.pl/item995683069_smart_fortwo_2001r_po_wymianie_sprzegla_pilne.html
Pozdrawiam serdecznie!
Tańszego w utrzymaniu, czy fizycznie tańszego (by wyciągnąć na czysto parę tyś na różnicy cen).
Tańszego w utrzymaniu nie znajdziesz ;) Musimy kupić jakieś tańsze autko, żeby co
najmniej 5 tysięcy na czysto zostało.
Ale widzę, że autko jest też pakowne :) Człowiek raz w roku chce na tydzień wyskoczyć w góry albo nad morze i baliśmy się, że nie zapakujemy się we dwójkę do bagażnika, ale po tych zdjęciach co zrobiłeś widzę że spokojnie :) Martwi mnie tylko to sprzęgło o którym wspominałeś, ale albo rozejrzę się za dobrym egzemplarzem w Niemczech albo odłożę trochę więcej kasy i od razu sprzęgło zrobię :P
My mamy to już za sobą ;) Sprzęgło wymienialiśmy kilka miesięcy temu.