Wczoraj jedna z moich koleżanek zadała mi pytanie, co ja takiego fajnego widzę w tej całej fotografii. Przecież filmiki są o wiele lepsze, bo jest dźwięk i wszyscy się ruszają i w ogóle są fajne. Ale nie dla mnie!
Oczywiście jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia, ale mimo wszystko chciałbym się nią z Wami podzielić.
Od razu chciałbym zaznaczyć, że filmów całkiem nie skreślam. Oczywiście filmy mogą być doskonałą pamiątką. Nic nie zastąpi wspólnego, rodzinnego oglądania kronik filmowych z dawnych lat. Pierwsze kroki dziecka, śpiewanie kolęd, występy w teatrzykach szkolnych. To właśnie filmy pozwalają nam wrócić myślami do tamtych lat i odświeżyć wspomnienia zapomnianych już dawno chwil.
Dlaczego więc upieram się tak bardzo przy te pozornie dużo uboższej formie sztuki, jaką jest fotografia? Właśnie dlatego, że tylko z pozoru jest uboższa.
Wyobraźmy sobie taką scenkę - rodzina siedzi i ogląda film ze studniówki swojej córki. Wszyscy spokojnie oglądają i co chwile pada krzyk "przewiń kawałek - tam była Ola!", albo "Widzieliście to? Przewiń na chwilę do tyłu!". Innym przykładem opartym na tym samym filmie może być chłopak, który przez całą szkołę potajemnie podkochiwał się w jednej z dziewczyn ze swojej klasy. Na filmie tylko co jakiś czas mignie mu przed oczyma jej twarz. Mignie i przeminie - jak czas. Jest czymś ulotnym, czego nie da się na dłużej zatrzymać. Oczywiście - w przeciwieństwie do czasu film można przewinąć. Ale ileż można przewijać w kółko ten sam fragment filmu?
Zdjęcia dzięki zamrożeniu czasu pozwalają na chwilę refleksji. Rodzice mogą wieczorem siąść przy kominku i spokojnie wspominać, jak wyglądały ich już dorosłe dzieci, gdy chodziły jeszcze w pieluszkach.
Zdjęcia pozwalają zatrzymać, i uwiecznić na papierze nie tylko poszczególne chwile i wydarzenia. Zdjęcia potrafią utrwalić także uczucia, jak smutek, radość, pragnienie, oczekiwanie, złość, żal, miłość, czy zaniepokojenie.
Na zdjęcie, w przeciwieństwie do filmu, możemy wpatrywać się całymi godzinami. Możemy analizować wyraz twarzy modela, i oczyma wyobraźni widzieć, jakie myśli mu wtedy towarzyszyły.
Żaden film nie pozwoli nam zajrzeć tak głęboko komuś w oczy, jak dobrze wykonana fotografia.
Dobre zdjęcia można też po prostu podziwiać. Beż żadnej zbędnej analizy. Po prostu podziwiać jego piękno. Owszem - w filmie też mogą się pojawić piękne sceny - ale trwają one tam tylko kilka sekund i przemijają. A na piękne zdjęcie możemy patrzeć ile dusza zapragnie.
I wreszcie - fotograf potrafi zatrzymać czas. Tak, tak :) Zatrzymać czas i uwiecznić na papierze chwile cudowne i wyjątkowe. Zwykłe zdjęcie może ukazywać niesamowitą burzę uczuć, takich jak radość, szczęście i miłość.
I co najważniejsze - tylko zdjęcie możemy oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. Tylko możemy postawić sobie na biurku w pracy. I tylko zdjęcie możemy nosić zawsze przy sobie w portfelu :) Film takich możliwości nam nie da ;)
I to chyba wszystko, co miałem do powiedzenia. Oczywiście przykładowych fotografii mógłbym dać dużo, dużo więcej, ale jak już kiedyś pisałem, dzieci są moim ulubionym tematem fotografowania :)
Pozdrawiam serdecznie.
UAKTUALNIENIE: Zaraz po napisaniu tej notki zabrałem się za czytanie zaległych wiadomości RSS. Tak przewijam, przewijam i co widzę? Ostatnie zdjęcie jakie umieściłem w tej notce przedstawia rączkę dziecka kolegi z bloga Futomaki.pl (ja tą fotkę, podobnie jak inne, znalazłem na Obiektywnych). Jeszcze raz serdecznie gratulacje!
A teraz coś na deser ;) Skoro przeczytałeś ten post do końca, to znaczy, że musiał Cię zainteresować. W takim razie powinny też przykuć Twoją uwagę takie posty, jak Dzieci w obiektywie, Kreatywna reklama firmy Leica, czy chociażby Otwórz swe oczy. Ponadto warte przeczytania mogą się jeszcze okazać posty Youngme - Nowme i Nie wytrzymałem!. Miłej lektury.
Tagi: dzieci, fotografia, zdjecia,
Dodano: Rok temu
Komentarzy: 8





















Dzięki, dzięki