Każdy fotograf, chcąc nie chcąc, ma do czynienia z kartami pamięci. Jedni szczęściarze mają w komputerach czytniki tychże kart, inni podpinają po prostu aparat kablem do komputera, a jeszcze inni są skazani na zewnętrzne czytniki kart. Tylko czy sama koncepcja wsadzania do aparatu karty pamięci jest optymalnym rozwiązaniem? Nie!
Firma Buffalo zaprezentowała właśnie najmniejszy pendrive świata. Maleństwo ma rozmiary 18/18/8 mm, waży zaledwie 3 gramy i mieści w sobie aż 16GB danych!

Maleństwo ma się w ciągu kilku najbliższych dni pojawić w japonii za cenę około $136 (czyli jakieś 440zł).
Pomyślcie sobie jaka to by była wygoda wciskać gdzieś takiego pendrive w body, zamiast dobierać się w jakieś zakamarki aparatu, żeby wydłubać kartę pamięci i wsadzić ją do czytnika? Na pewno doceniliby to posiadacze grubszych palców i kart typu mikroSD ;) W sumie takie rozwiązanie nie ma wad (no może poza aparatami wodoszczelnymi). Jednak znając konserwatyzm producentów sprzętu, wątpię, czy takie rozwiązanie trafiłoby do naszych puszek…
A tymczasem pozostaje jeszcze karta Eye-Fi pozwalająca na bezprzewodowe przesyłanie zdjęć przez WiFi z aparatu wprost do naszego komputera.

Tagi: fotografia, pamięć, pendrive, sprzęt, USB
Dodano: 25 cze 2009, godz. 11:54
Komentarze: 6
RSS
Śledzik
Facebook
Vimeo
Last.fm





Może za parę lat, na pewno nie teraz kiedy cena kart jest o wiele tańsza. Tym bardziej, że
większość producentów skłania się ku kartom SD, które są taniuśkie jak barszcz :)
Wiesz, tylko to co prezentujesz to to samo tylko inny typ.
Obecne pamięci flash w postaci SD też mają wtyczki USB. Więc to to samo w innej formie.
Ciekawe jak się szybkość tego wynalazku prezentuje, bo te malutkie pendrive często z wydajnością są mocno na bakier.
Mocowanie usb jest ekhem… mało stabilne. Wolę już zakopać i zamknąć gdzieś we wnętrzu kartę.
e no ja rpzepraszam nie kazdy fotograf ( a raczej fotografik, od fotografi i grafiki bo te scyfryzowane zdjecia. ) ma do czynienia z kartami pamieci
niektorzy wciaz uzywaja polarojd backów, a ja łąduje szeroki do magazynka i mam super mega malutkiej pojemnosci karte 12 klatek to i tak za duzo na dzienne wyjscie, a dwa takie magazynki i album slubny na wyrost
Moim zdaniem jest możliwość, żeby w lustrzankach, gdzie miejsca jest dużo, były montowane gniazda USB, nie tyle na pendrive, co jako uniwersalne gniazdo synchronizacji itp.